Strajk w tramwajach. Jest propozycja Miasta

Strajk w tramwajach. Jest propozycja Miasta

W środę doszło do spotkania prezydenta Witolda Wróblewskiego z przedstawicielami komitetu strajkowego. Padła propozycja podwyżki dla motorniczych. Zespół powołany przez prezydenta zdołał wygospodarować kwotę, która ma pozwolić na podwyżki w Tramwajach Elbląskich w wysokości 100 zł brutto.

– Tuż po pozyskaniu przeze mnie informacji o podjętej akcji strajkowej powołany został specjalny zespół ds. analiz i propozycji postulatów zgłaszanych przez związki zawodowe – zaznaczył na wstępnie dzisiejszej konferencji prasowej Witold Wróblewski. – Rozmawialiśmy dziś o całej sytuacji finansowej. Zapewniłem ich [strajkujących – red.], że jesteśmy krótko, bo dwa miesiące, po uchwaleniu budżetu. Nie ma w tej chwili żadnych przesłanek co do możliwości zwiększenia budżetu, a tym samym zwiększenia wydatków na jakąkolwiek sferę budżetową. Przygotowujemy się do tego. Prowadzone są analizy przez spółki komunalne i przez departament skarbnika oraz departament gospodarki miasta, bowiem mam taki cel i na tym nam zależy, żeby zwiększyć środki finansowe na wynagrodzenia, ale w całym sektorze budżetowym. Myślę tu o wszystkich naszych jednostkach budżetowych – dodał prezydent.

Jak zaznaczył Witold Wróblewski, ma on nadzieję, że już w marcu będzie mógł przekzazać konkretne propozycje.

Co zaproponowano motorniczym?

– Jako organizator komunikacji miejskiej w Elblągu, po analizie, zaproponowaliśmy lekką zmianę siatki połączeń na liniach tramwajowych, co powinno pozwolić „uwolnić” kilka etatów dla tramwajów elbląskich, a równocześnie chcemy zachować środki przeznaczone na tramwaje i delikatnie zwiększyć stawkę za wozokilometr. Według naszej oceny powinno to pozwolić uzyskać oszczędności dla tramwajów w granicach stu kilkudziesięciu tysięcy złotych [w skali roku – red.], które będzie można przeznaczyć na ewentualną podwyżkę – zaznacza Artur Bartnik, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu. I jak dodaje, proponowane rozwiązania można wprowadzić od 1 kwietnia.

O możliwościach wypracowanych przez powołany przez prezydenta zespół mówił dyrektor zarządu spółki Tramwaje Elbląskie, Andrzej Sawicki.

– Organizacyjnie w spółce nic się właściwie nie zmieni. Nie będziemy dodatkowo szkolić w ramach uzupełnienia kadry w grupie motorniczych. Te środki pozwolą nam na wprowadzenie do płacy zasadniczej średnio około 100 złotych podwyżki dla każdego pracownika – zaznacza Andrzej Sawicki. – Te środki na podwyżki są pozyskane z tych przeznaczonych na całą komunikację miejską w Elblągu.

Podobnie jak podczas poprzedniej konferencji, także i dziś, prezydent podkreślił, że dodatkowych środków w budżecie miasta aktualnie nie ma. Miasto jest także przed podpisaniem wieloletniej umowy na transport miejski. Jak zaznaczył prezydent, Elbląg chce pochylić się całościowo nad funkcjonowaniem komunikacji miejskiej. W działaniach tych chęć uczestnictwa wyraziła także strona związkowa. – Będziemy mówili o tym jak całościowo ma wyglądać komunikacja miejska – mówił Witold Wróblewski.

Jak może się zmienić siatka połączeń?

– Linia numer 4 wydaje się być tą linią, w której można delikatnie zmniejszyć częstotliwość kursowania. Obecnie tramwaje w tzw. szczycie kursują co 12 minut. Proponujemy, żeby zejść do 14-15 minut. Być może jeszcze opóźnimy rozpoczęcie funkcjonowania komunikacji miejskiej w dni świąteczne. Tramwaje i autobusy w wielu przypadkach wożą powietrze – zaznacza dyrektor ZKM.

Podczas dzisiejszego spotkania prezydenta ze strajkującymi strony przedstawiły swoje argumenty. Związkowcy zapoznali się z propozycją Miasta. Jednocześnie strony nie ustaliły terminu ewentualnego kolejnego spotkania. Przypomnijmy, że motorniczowie postulują, aby ich płace wzrosły o 500 złotych.

Fot. Rafał Sułek