„Dzwonię do pani/pana ze specjalną ofertą wakacje+”

„Dzwonię do pani/pana ze specjalną ofertą wakacje+”

Jakiś czas temu informowaliśmy o oszustach, którzy próbują wyłudzać pieniądze od osób w wieku 40-80 lat. Powołując się na rządowy program „Polski Bon Turystyczny” lub całkowicie wymyślone „vouchery urlopowe” czy „wakacje+” próbują przekonać osoby starsze, że i one są włączone w ten program i dostaną „nawet 70% rekompensaty kosztów wakacyjnego wypoczynku”. Ministerstwo Rozwoju wraz z policją ostrzegają przed tego typu oszustami.

Mimo szeroko zakrojonej w wielu mediach kampanii informacyjnej na temat Polskiego Bonu Turystycznego i związanych z nim prób wyłudzeń od dzwoniących oszustów, tych wcale nie ubywa.

Jak wygląda ten mechanizm wyłudzenia pieniędzy? Dostajemy telefon z propozycją oferty pod nazwą „wakacje+” lub „specjalny voucher urlopowy”. Wielu osobom może wydawać się to łudząco podobne do innych programów rządu. Mamy przecież „500+”, „300+”, czy „emeryturę+”. Osoba dzwoniąca do nas przedstawia świetną ofertę wypoczynku nad morzem, w górach lub na Mazurach i oznajmia, że zapłacimy zaledwie za 30% kosztów pobytu w hotelu lub pensjonacie, a resztę pokryje specjalny bon. „Jest tylko jeden warunek. Musi pan/pani połowę kosztów, które poniesie wpłacić już teraz na specjalny numer konta” – oznajmia przemiły głos kobiety lub mężczyzny w słuchawce telefonu.

Policjanci ostrzegają i apelują, by w żadnym wypadku nie wpłacać pieniędzy na podany numer konta, a wszelkie tego typu sygnały zgłaszać na numer 997 lub 112.

– Informujemy, że pracownicy ministerstwa nie dzwonią do nikogo ze „specjalną ofertą”. Przypominamy też, że Polski Bon Turystyczny przysługuje wyłącznie dzieciom do 18. roku życia i aktywować go będzie można samodzielnie w systemie PUE ZUS – wyjaśnia Ministerstwo Rozwoju.

Wiarygodne i prawdziwe informacje na temat bonu turystycznego znaleźć można na stronie bonturystyczny.gov.pl i oficjalnych stronach Ministerstwa Rozwoju i Polskiej Organizacji Turystycznej. W razie jakichkolwiek wątpliwości można skontaktować się z resortem rozwoju.

Fot. Pixabay