„Dopóki walczysz, będziesz zwycięzcą” - trzeci dzień MSA

Strefa twórczości, filmy dokumentalne i wyjątkowy spektakl o bezdomności i wychodzeniu z niej, którego aktorami były osoby, które bezdomności doświadczyły. Tak w największym skrócie wyglądał trzeci dzień – niestety już ostatni, Międzynarodowych Spotkań Artystycznych.

– Trzynaste Międzynarodowe Spotkania Artystyczne dobiegły końca. Z racji trwającego remontu budynku Centrum Spotkań Europejskich, były nieco mniej komfortowe niż poprzednie edycje. Największym utrudnieniem był brak garderób, zaplecza, gdzie artyści mogliby się przygotowywać do spektakli i wychodzić na scenę. Daliśmy jednak radę, a widzowie mieli niepowtarzalną okazję podglądania artystów podczas przygotowań do występów. Z pierwszych opinii jakie już do mnie dotarły wyjawia się, że uczestnikom spodobała się zaproponowana przez nas formuła. Chwalą sobie to, że nie jest to wydarzenie monotematyczne, że daje ono możliwość rozwijania się w różnych dziedzinach – podsumowała Teresa Miłoszewska, koordynatorka całego wydarzenia.

Strefa twórczości i wyrażania emocji

W tym roku do Elbląga przyjechało stu dwudziestu uczestników i, jak mówili organizatorzy, jak na poprzednie edycje Międzynarodowych Spotkań Artystycznych jest to jedna z mniejszych grup, jaka tutaj zagościła. To za sprawą ograniczeń, jakie nałożył na organizatorów trwający remont.

Ostatniego dnia wyjątkowych Spotkań uczestnicy mieli możliwość uczestnictwa w strefie twórczości, gdzie obok malarstwa mogli też spróbować swoich sił w rękodziele artystycznym.

O atmosferze, jaka panowała podczas tych trzech dni oraz reakcjach tych, którzy uczestniczyli w MSA, w dużej mierze świadczą rysunki, wpisy i cytaty zawarte na specjalnych planszach, które znajdują się na drugim piętrze w holu CSE „Światowid”. To właśnie tam organizatorzy oddali głos uczestnikom, którzy za pomocą mazaków, kredek, ołówków, długopisów mieli okazję wyrazić swoje uczucia i myśli oraz wrażenia.

– Osoby, które biorą udział w Międzynarodowych Spotkaniach Artystycznych mówią różnymi językami, stąd też przeprowadzenie ankiety ewaluacyjnej, która jest częścią każdego projektu, jest dość trudne. Stąd też pomysł na te plansze, które miały dać naszym uczestnikom i gościom możliwość wyrażenia swoich odczuć, emocji. Żeby nam przekazali coś osobistego od siebie. I to był strzał w dziesiątkę. Tam są piękne wypowiedzi. Tam są emocje, różne języki. Myślę, że jest to dla nas cudowna pamiątka, ale też taki materiał, który będziemy analizować już po zakończeniu Spotkań – dodaje Teresa Miłoszewska.

Z dnia na dzień białe karty zapełniały się kolorowymi wpisami w kilku językach. „Dobre wibracje”, „Dziękuję za piękny koncert p. Brody”, „Pamiętaj o marzeniach i spełniaj je”, „A gdyby ryby pływały tylko na niby”, „Śpiewaj piosenki o miłości, dużo, dużo – jeśli chcesz żeby miłość do Ciebie przyszła (zasłyszane na koncercie Ani Brody)” – to tylko niektóre z wpisów.

Wyjątkowy spektakl o bezdomności

Zwieńczeniem teatralnych emocji, które są nieodzownym elementem każdych Międzynarodowych Spotkań Artystycznych, był spektakl grupy FreeDOM, która zaprezentowała widowisko z pogranicza teatru dokumentalnego i performance’u. Opowiada on historię jedenastu osób bezdomnych opowiedzianą głosem dwóch gdyńskich „aktorów”, którzy sami doświadczyli bezdomności i udało im się z niej wyjść.

Tytuł spektaklu, „Escepe World”, nawiązuje do popularnych pokojów zagadek, w których trzeba rozwiązać szereg zadań, by się z nich wydostać. Podobnie jak w grze, aktorzy opowiadając historie złożoną z historii jedenastu uczestników projektu „FreeDOM – ku aktywności osób zagrożonych bezdomnością” próbowali znaleźć wyjście z otaczającego ich świata.

Jednym z bohaterów był Przemysław Sędłak, który w kanałach mieszkał siedemnaście lat. W spektaklu pojawia się film, w którym bohater wraca do „swojego domu” w kanałach po dwudziestu latach.

– Spalono mi to miejsce, bo nie chciałem zaprosić innych na transmisję meczu, bo wiedziałem że będą pili. Miałem u siebie prąd, telewizor, a nawet dywany. Jak policja przychodziła, to kazałem buty zdejmować – opowiadał Przemysław Sędłak.

Drugi z bohaterów, Zygmunt Żołądź, po spektaklu opowiadał, że wielu ludzi ma błędne przekonanie, że bezdomność jest wynikiem alkoholizmu. Sam jest żywym dowodem na to, że tak nie jest. W jego przypadku był to hazard. Aktorzy pytani przez widzów, czy należy dawać bezdomnym pieniądze, gdy się ich zaczepia na ulicy, zdecydowanie odradzali.

– Pieniądz leży na ulicy. Ja sam chodziłem po śmietnikach, zbierałem złom. Tam jest pieniądz i jak ktoś chce, to go dostrzeże – mówił pan Przemysław. – Pieniądz łatwo zdobyty rozleniwia i takiemu człowiekowi nie chce się działać, bo wie, że dostanie za darmo – dodał pan Zygmunt.

Obaj panowie są najlepszym dowodem na to, że bezdomność to nie koniec świata i że da się z niej wyjść. Trzeba tylko tego bardzo chcieć i zapracować na to. Znaleźć to prawidłowe wyjście.

Po zakończeniu spektaklu widzowie gromkimi brawami nagrodzili „aktorów” i twórców, a następnie czynnie uczestniczyli w spotkaniu z twórcami, zadając kolejno pytania.

Ostatnim punktem tegorocznych Międzynarodowych Spotkań Artystycznych była projekcja filmów dokumentalnych.

– Po rozbudowie mamy nadzieję, że osoby, które do nas będą przyjeżdżać będą miały więcej przestrzeni i dogodnych warunków do przemieszczania się po budynku, co w konsekwencji przełożyć się może na jeszcze większą ofertę, jaką będziemy w stanie dla nich przygotować – zakończyła Teresa Miłoszewska.

Kliknij w zdjęcie główne i obejrzyj fotorelację z ostatniego dnia MSA.