180 zleceń w 3 miesiące, czyli „Złota rączka dla seniora” w Gdańsku

180 zleceń w 3 miesiące, czyli „Złota rączka dla seniora” w Gdańsku

Dzięki projektowi „Złota rączka dla seniora” gdańszczanie w wieku 75+ dwa razy do roku otrzymać mogą bezpłatną pomoc przy naprawie drobnych domowych usterek. O pierwszych efektach przedsięwzięcia opowiada jego koordynatorka i fachowiec, który realizuje zlecenia.

Projekt „Złota rączka dla seniora” realizuje Gdańska Spółdzielnia Socjalna (GSS) na zlecenie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

Z usług tytułowej „złotej rączki” skorzystać mogą przede wszystkim osoby samotne, niesamodzielne lub schorowane w wieku 75+. Bezpłatna pomoc dotyczy szeroko pojętych drobnych napraw w domu, takich które z założenia można zrealizować w ciągu godziny. Praca fachowca jest dla seniora bezpłatna, a koszt zakupu materiałów potrzebnych do naprawy jest pokrywany z budżetu projektu do wysokości 80 zł brutto.

Więcej szczegółów na temat regulaminu projektu znaleźć można TUTAJ.

By poprosić fachowca o pomoc, wystarczy zadzwonić do GSS pod numer tel.: 881 703 096 i zgłosić problem. Zgłoszenia są przyjmowane w dni powszednie, w godzinach od 8:30 do 15:30.

„Złota rączka” działa od października 2019 r. i – jak zapewnia Natalia Richter, koordynatorka projektu w GSS, cieszy się dużym powodzeniem. – W projekcie pracuje dwóch panów, którzy realizują średnio siedem zleceń dziennie. Po mieście poruszają się korzystając z samochodów Spółdzielni. Zainteresowanie jest duże, czas oczekiwania na wizytę trwa do tygodnia. Po wsparcie częściej dzwonią panie. Średni wiek osób, które skorzystały już z pomocy to 80 lat.

Najczęściej zgłaszane (i naprawiane) do tej pory usterki to:
cieknący kran,
zepsuta spłuczka,
zapchany odpływ,
przykręcenie/zamontowanie gniazdek.

Z pomocy fachowca GSS korzystają najczęściej mieszkańcy: Wrzeszcza (33 naprawy), Oliwy (24), Przymorza (19) i Śródmieścia (12), Suchanina i Zaspy (po 10). Projekt obejmuje swoim zasięgiem cały Gdańsk. Do tej pory zlecenia napłynęły z 22 dzielnic (licząc również pojedyncze zgłoszenia).

– Prowadzimy statystyki napraw z podziałem na dzielnice, by w nowym roku wystartować ze wzmożoną promocją projektu tam, gdzie zleceń jest mało lub gdzie dotąd nie było ich wcale – wyjaśnia Natalia Richter. – Z naszymi ulotkami staraliśmy się trafić do każdej części Gdańska: przez rady dzielnic, koła seniorów, domy pomocy, czy też placówki MOPR.

Koordynatorka projektu podkreśla, że Spółdzielnia dba o bezpieczeństwo osób korzystających ze „Złotej rączki”. Projekt obsługiwany jest tylko przez nią i za pomocą jednego numeru telefonu. Natalia Richter najpierw wypełnia telefonicznie wspólnie z seniorem (lub w przypadku osób ciężko chorych z osobą reprezentującą go – opiekunką środowiskową, czy krewnym) formularz zgłoszeniowy, a ustalając po kilku dniach termin wizyty, podaje nazwisko fachowca, który przyjdzie. Obie „złote rączki” mają specjalne identyfikatory, którymi muszą się wylegitymować.

– Póki co, tylko jedna pani dopłaciła do zakupu materiałów potrzebnych do usunięcia usterki, w pozostałych sytuacjach zmieściliśmy się w budżecie do 80 zł – dodaje koordynatorka z GSS.
Czy ludzie cieszą, się gdy przysłowiowy kran przestanie ciec?

– Bardzo, bo zazwyczaj woda ciekła miesiącami, zanim do nas trafili. Seniorzy często dzwonią później do mnie, dziękując za pomoc i mówiąc, że było to prawdziwe wybawienie – relacjonuje Natalia Richter.

Alfred Dobrucki jest jedną ze „złotych rączek” – z wykształcenia jest automatykiem. – Takie drobne naprawy nie są trudne, choć zdarzają się małe wyzwania. To ciekawa praca, choć trudno ją traktować jako zwykłe zajęcie. Przychodzi się do żywego, często cierpiącego i samotnego człowieka – mówi Alfred Dobrucki. – U osób, które odwiedzam widzę pomieszanie bezradności z samotnością, chorobą, osłabieniem wiekiem… Seniorzy opowiadają mi swoje historie, szczególnie starsze panie, którym zmarł mąż. Nieszczęście, jakie spotyka ludzi, warunki w jakich przyszło im czasem żyć, są nieprawdopodobne. Poznałem panią, która mieszka bez ciepłej wody, w pokojach ma piece, nie ma nawet pralki.

W takich sytuacjach GSS stara się pomóc, wykorzystując inne swoje obszary działania do sklepu charytatywnego Spółdzielni w Nowym Porcie „Z dobrej ręki” oddawać można niepotrzebny już sprzęt AGD. Seniorka, o której opowiada Alfred Dobrucki, jest pierwsza w kolejce po taką przekazaną przez kogoś pralkę.

– Czasem, gdy skończę już swoją pracę, widać ten uśmiech na twarzy i radość klienta. Że na przykład udało się pani w końcu umyć żyrandol, bo od kilku lat nie jest w stanie wejść na krzesło. Ja zdjąłem żyrandol do naprawy, a ona go przy okazji umyła. Albo – nowe, całe kurki przy zlewie. To trzeba zobaczyć, nie da się opowiedzieć – kwituje Alfred Dobrucki.

Projekt „Złota rączka dla seniora” to pilotaż, który potrwa do końca maja 2020 roku.

Izabela Biała
Źródło: gdansk.pl
Fot. Grzegorz Mehring / gdansk.pl