Masz za dużo jedzenia – przynieś do jadłodzielni

Masz za dużo jedzenia – przynieś do jadłodzielni

Elbląska jadłodzielnia ruszyła – funkcjonuje na razie w siedzibie Banku Żywności. Jest dostępna dla wszystkich – zamiast wyrzucać jedzenie, można się nim podzielić, gdy przeceni się apetyt rodziny lub gości.

Od dłuższego czasu trwały poszukiwania miejsca, gdzie można by było uruchomić elbląską „jadłodzielnię” – czyli miejsce, gdzie jedni mogą zostawić potrawy lub artykuły spożywcze, które pozostały nie spożyte, a są jeszcze świeże, a inni – głodni – mogą je sobie wziąć. Już wcześniej w tym celu zakupione zostały z dotacji przekazanej z Urzędu Marszałkowskiego witryna chłodnicza i regał. Musi to być miejsce dostępne dla wszystkich, niekrępujące, pod dachem i z dostępem do prądu. Najwłaściwsze wydawały się hale targowe – ale żaden z właścicieli takiej hali nie wyraził zgody. Obawiają się, że jadłodzielnia stanie się miejscem, gdzie gromadzić się będą ludzie nie dbający o higienę i zakłócający spokój i porządek.

– Jestem przekonana, że się mylą, bo tego rodzaju problemów nie zgłoszono w żadnym mieście, gdzie taka inicjatywa działa. Nie tracę nadziei, że takie miejsce się jednak znajdzie, bo przecież mieszkańcy naszego miasta nie są pozbawieni empatii – mówi Teresa Bocheńska, prezes elbląskiego Banku Żywności.  – Póki co, uruchomiliśmy jadłodzielnię w budynku, gdzie mieści się biuro i magazyn Banku Żywności. W holu przy wejściu od ul Stefczyka jest przestronnie i pusto. Można swobodnie wejść i wyjść, całkiem anonimowo – dodaje.

Witryna stoi przy drzwiach wejściowych, pracownicy Banku dbają o czystość. Mankamentem są tylko ograniczone godziny otwarcia wejścia do holu – od 8.00 do 14.00. Jest to miejsce, gdzie na przykład będzie można przynieść pozostały po Świętach bigos czy pieczeń albo resztę makowca. Potrawy powinny być świeże, trzeba na pojemniku napisać, co zawiera i kiedy jego zawartość została przygotowana. Dotyczy to każdego dnia – nie tylko świąt. Byłoby dobrze, gdyby nic się nie marnowało – nawet, jeżeli przecenimy apetyty rodziny czy gości.

Zamierzamy na wiosnę poszukać lepszego miejsca – mamy pewne interesujące propozycje. Na razie wszystkich, którzy chcą się podzielić nadmiarem swoich potraw, zapraszamy na Stefczyka 7/8.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.