Elbląg: Sesja wyborcza

Elbląg: Sesja wyborcza

Elbląska Rada Miejska nie zdecydowała: udzielić, czy nie udzielić absolutorium Prezydentowi Miasta. Prawo prawem, a racja musi być po stronie PiS.

Na XXXV sesji Rady Miejskiej zapachniało kampanią wyborczą, chociaż nie ma jeszcze terminu wyborów. W kulminacyjnym punkcie – podjęcia uchwały o absolutorium dla prezydenta Witolda Wróblewskiego –obrady przypominały nasz parlament w najgorszym wydaniu. Zgodnie z prawem o udzieleniu absolutorium decyduje wykonanie budżetu za dany rok. Obowiązuje przy tym następująca procedura: wykonanie budżetu ocenia Komisja Rewizyjna, która przygotowuje wniosek o udzielenie lub nie udzielenie absolutorium. Wniosek Komisji przesyłany jest do Regionalnej Izby Obrachunkowej, która go opiniuje. W tym przypadku Komisja Rewizyjna nie sformułowała żadnego wniosku ( w głosowaniu 2 członków komisji było za, 2 przeciw i 2 się wstrzymało). W związku z tym RIO nie mogło go zaopiniować, wyraziło tylko pozytywną opinię w odniesieniu do wykonania budżetu. W takiej sytuacji nie można głosować nad uchwałą o absolutorium, bo uchwała bez dopełnienia wymaganej procedury nie będzie miała mocy prawnej. Wyrazili to jasno obecni na sesji prawnicy. Nie powstrzymało to jednak radnych z Klubu PiS i Przewodniczący Rady (PiS) zarządził głosowanie. O przyjęciu uchwały dotyczącej absolutorium decyduje większość bezwzględna (2/3 głosów). Wiedząc, że jest to niezgodne z prawem, poddano pod głosowanie dwa projekty uchwał: o udzielenie absolutorium i o nieudzielenie absolutorium. Żaden nie uzyskał wymaganej większości. Głosowanie poprzedziła emocjonalna dyskusja. Klub Radnych PiS oświadczył, że pomimo pozytywnej oceny wykonania budżetu przez wszystkie komisje Rady włącznie z finansową oraz RIO, nie udzieli absolutorium. Klub Radnych PO był za absolutorium z kilkoma zastrzeżeniami, podobnie Klub Radnych SLD. Za stanowiskami klubów popłynął potok zarzutów, głównie ze strony radnych PiS, z którymi prezydent zdecydowanie się nie zgodził.

– Taka była decyzja Rady- oświadczył Przewodniczący Marek Pruszak – Po tych bardzo wielu zarzutach, jakie padły na sesji i po analizie nie tylko wykonania budżetu ale i działalności inwestycyjnej i gospodarczej, radni stwierdzili, że ostatecznie nie zasłużył na absolutorium. Nie było dyscypliny klubowej, większość była za nieudzieleniem, ale niektórzy się wstrzymali, dlatego nie było wymaganej większości. To jest sprawa oceny całości działalności prezydenta, radni mają prawo dokonywania takich ocen.

Prezydent nie był tym zaskoczony. – Co roku ta sytuacja w różnych żonglerkach i i odmianach się pojawia, ale to dzisiejsze procedowanie uchwały o absolutorium bez opinii RIO jest pominięciem prawa . Przy tym Rada ani nie udzieliła, ani nie nie udzieliła absolutorium.

Na pytanie, czy czuje się moralnym zwycięzcą w tej sytuacji, odpowiedział: – trudno się czuć moralnym zwycięzcą, podczas gdy nie decydowała informacja ekonomiczna, która powinna być brana pod uwagę przy udzielaniu absolutorium, a sprawozdanie finansowe zostało przyjęte i jest pozytywna opinia RIO. Głoszone dzisiaj opowieści, że można było o wiele więcej, są zaprzeczaniem temu, co się zatwierdzało, bo budżet uchwaliła Rada. Mnie to nie zaskakuje – dodał – bo to jest kolejny taki manewr taktyczno-polityczny, a właściwie trzeba powiedzieć polityczny – zbliżają się wybory.  

Po raz drugi radni PiS wykorzystali liczbową przewagę forsując swój projekt obniżki cen biletów komunikacji miejskiej w ramach tzw. „Programu Elblążanie +”. Prezydent przedłożył swoją wersję nowego cennika biletów, wyliczając wysokość podwyżki dotacji dla Zarządu Komunikacji Miejskiej wyrównującej spadek dochodów biorąc pod uwagę możliwości Miasta w tym zakresie. Proponowana obniżka przez prezydenta była mniejsza niż postulowana przez Klub PiS i nie uwidoczniała, że jest inicjatywą tego Klubu, co radnych PiS oburzyło. Projekt prezydenta został zdjęty z porządku sesji, a na jego miejsce wprowadzono projekt PiS. Okazało się, że nie może być procedowany, bo nie zostały uwzględnione jego skutki finansowe. Wobec powyższego został naprędce przygotowany i przegłosowany projekt uchwały zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Projekty te nie miały asygnaty skarbnika miasta, co w świetle prawa uniemożliwiało ich przyjęcie, ale dla radnych PiS okazało się to bez znaczenia.

Prezydent musiał przeżyć gorzkie chwile po raz trzeci, kiedy zgodnie z ustawą o obniżce wynagrodzeń samorządowców, Rada obniżyła mu pensję o blisko 20 procent.

Sesja została podzielona na dwie części, część druga odbędzie się za tydzień.

  Teresa Bocheńska Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 18326 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.