Choroba psychiczna nie musi być izolacją i niezrozumieniem

Choroba psychiczna nie musi być izolacją i niezrozumieniem

Co roku w Polsce do szpitali psychiatrycznych trafia 1,5 miliona osób, a ich liczba wciąż rośnie. O chorobach psychicznych, ich wpływie na funkcjonowanie w rodzinie oraz pracy z osobami chorymi rozmawiałam z Ludwiką Załuską, prezesem Elbląskiego Stowarzyszenia na Rzecz Pomocy Osobom Chorym Psychicznie ich Rodzinom i Opiekunom „Pro Familia”.

Z wykształcenia jest Pani…
andragogiem specjalnym czyli osobą, która pracuje z osobami dorosłymi o różnym stopniu i rodzaju niepełnosprawności, pedagogiem specjalnym. Z opieką nad chorymi, związana jestem od bardzo wielu lat, gdyż wcześniej pracowałam  jako pielęgniarka w szpitalu psychiatrycznym oraz Poradni Zdrowia Psychicznego.

Obecnie jest Pani prezesem Elbląskiego Stowarzyszenia „Pro Familia”. Jak długo funkcjonujecie i czym się zajmujecie?
Stowarzyszenie działa od października 2007 r. Nadrzędnym celem stowarzyszenia jest szeroko rozumiana pomoc osobom psychicznie chorym ich rodzinom, opiekunom, wszystkim osobom, które potrzebują i szukają wsparcia poprzez poradnictwo specjalistyczne, spotkania integracyjno-szkoleniowe, edukacyjne, konferencje, seminaria itp. Przy stowarzyszeniu działa Grupa Wsparcia Rodzin. Stowarzyszenie bardzo dużo działań podejmuje  na rzecz Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Winnej 9. Jesteśmy jedyną placówką dziennego pobytu w Elblągu zajmującą się osobami chorymi  psychicznie, która prowadzi zajęcia rehabilitacyjno – wspierające. Stowarzyszenie pozyskuje fundusze na działalność z uzyskanych dotacji z projektów, darowizn i składek członkowskich. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Zaczynamy mieć również problem lokalowy, bo nasi uczestnicy chcą mieć więcej przestrzeni, marzy nam się jakiś kawałek zieleni, ogród, żeby spędzić aktywniej czas.

Jaki jest odsetek osób chorych psychicznie w Polsce?
Mówi się, że 1% populacji na świecie choruje na choroby psychiczne. Do najczęściej spotykanych  należą schizofrenia i depresja. Zauważamy, że po pomoc zgłasza się coraz więcej osób, przychodzą bezpośrednio do stowarzyszenia lub piszą, dzwonią  z zapytaniem, jak sobie poradzić z sytuacją trudną, kiedy wystąpiła choroba psychiczna.

Co jest powodem, że chorych przybywa?
Przyczyną jest często stres, związany z brakiem pracy,  duże wymagania, rywalizacja szczególnie wśród młodzieży, życie na „wysokich obrotach”, a także predyspozycje dziedziczne. Choroby psychicznie dotykają ludzi głównie w wieku produkcyjnym, chorują zarówno kobiety jak i  mężczyźni. Najmłodszy nasz uczestnik ma 18 lat.

Czy chorobę psychiczną można wyleczyć?
Leczeniem farmakologicznym i oczywiście wsparciem ze strony najbliższych oraz usprawnianiem psychospołecznym można spowodować, że są długie okresy remisji. Czasami psychoza może wystąpić jeden raz.

Jak wygląda praca z osobami chorymi?
Praca z osobami mającymi problemy ze zdrowiem psychicznym jest bardzo ciekawa, wymagająca ze strony terapeutów posiadania dużej wiedzy z zakresu psychologii, patologii, pedagogiki specjalnej, socjologii, terapii zajęciowej, rehabilitacji oraz wszelkich metod arteterapii. Opiera się szczególnie na motywowaniu chorych poprzez stosowanie różnych metod aktywizująco – wspierających. Na pewno do pracy z osobami chorymi psychicznie wymagana jest cierpliwość, empatia, wyrozumiałość, spokój. Trzeba przede wszystkim szanować i kochać drugiego człowieka.

Jest to dość trudna praca…
Na pewno jest bardzo odpowiedzialna. Zdarzają się  czasami  sytuacje trudne, kiedy musimy natychmiast podjąć decyzję w przypadku pogorszenia się  stanu zdrowia naszego uczestnika. Bardzo ważna jest w tym momencie współpraca z rodziną, która często nie może sobie poradzić w trudnych sytuacjach. Dlatego praca nasza jest kompleksowa, terapeuta pracuje z samym chorym i jego rodziną lub opiekunem prawnym. Trafiają do nas osoby  już po leczeniu szpitalnym, po zdiagnozowaniu choroby psychicznej. Nie prowadzimy u nas leczenia farmakologicznego. Jedynie prowadzimy trening lekowy, który polega na nauce systematycznego brania leków oraz rozpoznawania niepokojących objawów chorobowych. W pracy z chorymi  stawiamy na rehabilitację społeczną, przygotowujemy uczestników  w miarę do samodzielnego życia, poprzez prowadzenie różnych treningów: umiejętności społecznych, praktycznych, życia codziennego, organizacji czasu wolnego i rozwijania zainteresowań. Poprzez nasze działania motywujemy chorych do aktywniejszego życia, często efektem jest powrót do szkoły, do pracy, a szczególnie poprawa relacji z rodziną, bliskimi.

W teorii nic, co ludzkie nie powinno być nam obce. Zdawać by się mogło, że w XXI w. tabu, dotyczące wielu tematów zostało zniesione. Jak to wygląda w przypadku chorób psychicznych?
Myślę, że wciąż jeszcze są tematem tabu. Osoby chore często wstydzą się powiedzieć, że są chore, ponieważ  boją się odrzucenia. Jeśli u pracodawcy mówią, że są chorzy psychicznie, a starają się o pracę to należy się spodziewać, że tej pracy raczej nie dostaną. Pracodawca często mówi, że się odezwie i niestety się nie odzywa. Wiedza ludzi na temat zdrowia psychicznego wciąż jest słaba, stąd pomysł, aby zorganizować kampanię informacyjno-edukacyjną, gdzie poprzez różnego rodzaju spotkania, prelekcje, spotkania  integracyjne, osoby chore mogą  spotykać się z osobami zdrowymi, mogą opowiedzieć o swojej chorobie. Jako pierwsi na terenie Elbląga od wielu lat organizujemy we wrześniu Ogólnopolskie Obchody Dni Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie  „Drzwi Otwarte – Schizofrenia”. W październiku zaś z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego organizujemy konferencję edukacyjną. Chcielibyśmy, aby zainteresowanie tym tematem było większe, aby ludzie częściej zasięgali opinii w tej kwestii i uczestniczyli w różnych akcjach. Pamiętajmy, że choroba psychiczna nie musi być izolacją i niezrozumieniem.

Jaką rolę odgrywa rodzina w tym całym procesie?
Ogromną. Stowarzyszenie powstało z myślą o rodzinach opiekujących się osobami chorymi psychicznie. Często chory z powodu dręczących go objawów chorobowych nie jest w stanie sam sobie pomóc, dlatego tak ważni są opiekunowie. Nie należy pomagać osobie chorej bez wsparcia rodziny, bez współpracy  z nią. Często bliscy nie rozumieją dlaczego chory zachowuje się w określony sposób. Myślą sobie, że jak leży w łóżku to znaczy, że jest leniwy, a to wcale nie musi być prawdą. Często chory zmaga się również z depresją, myślami samobójczymi, omamami, urojeniami, z objawami, których  rodzina często nie rozpoznaje, a o których chory sam im nie powie. Dlatego tak ważny jest kontakt z bliskimi, by mogli odpowiednio szybko zareagować, zauważyć niepokojące symptomy choroby. Jeśli wzrośnie świadomość wśród społeczeństwa i rodzin,  choremu i jego bliskim będzie na pewno łatwiej żyć,  chory będzie zrozumiany i szybciej zostanie udzielona mu pomoc. Ważne jest, aby nie być obojętnym w stosunku do osób chorych, potrzebujących wsparcia i pokierowania . Jeśli zaobserwujemy, że osoba potrzebuje pomocy  zgłośmy problem  pracownikowi socjalnemu  czy naszemu stowarzyszeniu – nie udawajmy że nic się nie dzieje. Kontakt do Stowarzyszenia 55/235 11 23 pro_familia@vp.pl

Dziękuję za rozmowę.
  Aleksandra Garbecka Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 8304

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.