Szczypta humoru na święta

Jasio wykręca numer telefonu i grzecznie pyta:
– Halo, czy to Święty Mikołaj?
– Nie.
– Skoro pan nie jest świętym Mikołajem, to po co pan podnosi słuchawkę?

Znajomi poprosili sąsiada, aby tak jak rok wcześniej przebrał się za Mikołaja i rozdał ich dzieciom prezenty. Żona nie jest tą propozycją zachwycona:
– Zanim dasz im prezenty, wcześniej zapytaj, czy są zdrowe! W ubiegłym roku zaraziłeś się ospą, szkarlatyną i świnką!

Burek mówi do Azora:
– Już nie mogę się doczekać tych świąt!
– Dlaczego?
– Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę.

Nauczycielka pyta uczniów:
– Kto mi poda przykład zwierzęcia, które tak jak niedźwiedź zapada w sen zimowy?
Jasio: Święty Mikołaj, tylko on zapada w sen latem!

Lekcja wychowawcza. Nauczycielka pyta dzieci, kim chciałyby zostać, kiedy dorosną. Dzieci wymieniają zawody piosenkarza, aktora, strażaka, policjanta… tylko Jasio mówi, że chciałby zostać św. Mikołajem.
– Czy dlatego, że rozdaje prezenty? – pyta nauczycielka.
– Nie. Dlatego, że pracuje tylko jeden dzień w roku!

Święty Mikołaj siedzi nad przeręblą trzymając w ręku wędkę. Podchodzi do niego Jasio i pyta: Łowi pan ryby?
Nie, prezenty.

List do świętego Mikołaja:
-Drogi Mikołaju proszę o podwójne egzemplarze zabawek, bo ja też chcę się bawić kiedy tata jest w domu.

Jasio pisze list do świętego Mikołaja:
– Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych!

– Mamo, choinka się pali! – wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni.
– Choinka się świeci, a nie pali – poprawia matka.
Za chwile chłopiec krzyczy:
– Mamo, mamo, firanki się świecą!

Po świętach Bożego Narodzenia do psychiatry przychodzi mały Jasio i mówi:
– Panie doktorze, z moim tatą jest coś nie w porządku. Przed kilkoma dniami przebrał się za starego dziadka i twierdził, że nazywa się św. Mikołaj!

Przedszkolak pyta kolegę:
– Co dostałeś na gwiazdkę?
– Trąbkę.
– Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!
– To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie złotówkę!
– W jaki sposób?
– Tata mi daje, żebym przestał trąbić!

Jasio krzyczy na cały głos:
– Święty Mikołaju, przynieś mi zdalnie sterowanego robota!
Mama:
– Dlaczego tak wrzeszczysz? Przecież św. Mikołaj słyszy każdy szept.
– Ale tatuś jest w sąsiednim pokoju i może nie usłyszeć.
  Red. Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 4737