Społeczeństwo: Olga stawia pierwsze kroki po wybudzeniu ze śpiączki

Społeczeństwo: Olga stawia pierwsze kroki po wybudzeniu ze śpiączki

Ponad 40 tysięcy złotych udało się zebrać na rehabilitację Olgi Klimiuk. Studentka z Elbląga, mogła skorzystać ze specjalistycznego sprzętu w klinice w Iławie. Efekty przerosły oczekiwania rodziny. Możemy odczytać z jej twarzy smutek i radość, Olga próbuje nawiązywać z nami kontakt – mówi Agnieszka Brzezicka, kuzynka Olgi. Postępy są ogromne, pracy jest jeszcze wiele, a pieniądze powoli się kończą.

Olga Klimiuk z Wysokiej uległa wypadkowi samochodowemu. Dziewczyna ma uszkodzony pień mózgu, do dziś lekarze nie potrafią określić jak rozległy jest ten uraz. Dziewczyna przebywa teraz w domu. Kolejny termin rehabilitacji w iławskiej klinice przypada na sierpień, jeśli zwolni się miejsce, być może uda się przyspieszyć turnus. Już teraz gołym okiem widać, że kilkugodzinna praca ze specjalistami przynosi efekty.

Olga postawiła swoje pierwsze kroki. To była przełomowa chwila. Udało się też zabrać ją na wycieczkę po Iławie. Na jej twarzy było widać radość. Słuchała muzyki podczas jazdy samochodem, cieszyła się i to było bardzo budujące – mówi Agnieszka Brzezicka.

Dziewczyna na co dzień korzysta ze specjalnej tablicy. Pokazuje wyrazy, zdania i litery. Olga racuje z logopedą, ale mówienie pozostaje wciąż największym problemem. Wprowadzony system komunikacji sprawdza się i pozwala rodzinie nawiązywać kontakt z dziewczyną.

Dzięki temu jesteśmy w stanie porozumieć się z nią. Ola odróżnia litery, wskazuje całe zdania. Ostatnio zadała mojej siostrze pytanie – Kiedy do mnie znów przyjedziesz – dodaje Brzezicka.

Przypomnijmy, Olga przez kilka miesięcy była w śpiączce, nie było z nią żadnego kontaktu. Rodzina, która pamięta dziewczynę jako wesołą pełną energii osobę, początkowo szukała pomocy na własną rękę. To jednak nie okazało się takie łatwe. Wtedy z pomocą ruszyła Anna Parzyńska. To za jej sprawą w Elblągu odbył się koncert charytatywny, przeprowadzono kilkadziesiąt licytacji, zbiórkę, a odzew w mediach społecznościowych był ogromny.

– Zebraliśmy ponad 40 tysięcy złotych. To pokazuję, że ludzie chcą pomagać. Powrót Olgi do zdrowia był priorytetem. I priorytetem nadal pozostaje. Widząc postępy, wiem że to ma sens. Jeśli pieniądze się skończą jestem gotowa znowu przeprowadzić zbiórkę – mówi Anna Parzyńska.

Jednorazowy turnus to koszt około 12 tysięcy złotych. Rodzina nie jest w stanie zapewnić samodzielnie opieki. Zalecenia lekarzy mówią o 9 godzinach codziennego treningu. Potrzebne są też specjalistyczne maszyny.

  Joanna Siudak Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 18355 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.