Burmistrz Brescii: Lombardia okazała się kolosem na glinianych nogach

Burmistrz Brescii: Lombardia okazała się kolosem na glinianych nogach

Potężna Lombardia okazała się kolosem na glinianych nogach – przyznał burmistrz miasta Brescia na północy Włoch Emilio Del Bono, odnosząc się do epidemii koronawirusa, która najbardziej dotknęła ten region. O kryzysie opowiada wydana książka „Wielka plaga”.

Podczas prezentacji książki dziennikarza Massimo Tedeschiego w Brescii cytowany w środę przez media burmistrz nawiązał do początku epidemii: „Byliśmy bez broni na wojnie z podstępnym, niewidzialnym wrogiem”.

– Niestety – dodał – nie wszystko poszło dobrze.

– Nie ogłoszono narodowego stanu kryzysowego, jak powinno to nastąpić, a wtedy Brescia i Bergamo mogłyby się zorganizować – zaznaczył Del Bono.

Burmistrz szczególnie dotkliwie zaatakowanego przez wirusa Bergamo Giorgio Gori oświadczył zaś podczas prezentacji książki: „Na początku niestety było generalnie lekceważenie, nie naciśnięto guzika alarmowego, dzięki któremu być może uratowano by życie większej liczby ludzi”.

Jego zdaniem byłoby to możliwe, gdyby zamknięto miejscowości Alzano Lombardo i Nembro w prowincji Bergamo i ogłoszono je czerwonymi strefami jako ogniska zakażeń. Gori zauważył, że reakcja w tych miasteczkach na falę zakażeń była spóźniona nawet o półtora miesiąca.

– Na pewno były zaniedbania ze strony władz regionalnych. Brakowało danych na temat koronawirusa, maseczek, testów – ocenił burmistrz Bergamo. Wyraził zarazem przekonanie, że „sieć publicznej i prywatnej służby zdrowia Lombardii pozostaje wzorem”.

– Błędem było też myślenie, że z tym wrogiem można walczyć tylko koncentrując się na szpitalach –  oznajmił Gori.

W Lombardii potwierdzono dotąd około 93 tys. zakażeń koronawirusem. Podczas epidemii zmarło tam ponad 16 tys. osób. To prawie połowa wszystkich zgonów w kraju.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
Fot. Pixabay