Rozwój tożsamości rodzicielskiej utrudniony u matek z depresją i borderline

Rozwój tożsamości rodzicielskiej utrudniony u matek z depresją i borderline
Fot. Pixabay

Dla matek doświadczających problemów ze zdrowiem psychicznym rodzicielstwo może stać się silnie stresujące i prowadzić do zaburzeń tożsamości rodzicielskiej – wskazuje naukowiec z SWPS.

Bycie rodzicem może wiązać się zarówno z satysfakcją i samorozwojem, jak i stresem, obciążeniem i wypaleniem. Dr hab. Konrad Piotrowski, psycholog rozwoju z Uniwersytetu SWPS w Poznaniu zbadał, czy podwyższone objawy osobowości borderline i depresji u matek mogą negatywnie wpływać na proces tożsamości rodzicielskiej. Próbował ocenić związek między tymi trudnościami zdrowia psychicznego a wchodzeniem w rolę rodzica.

W badaniu przekrojowym wzięło udział 459 matek w wieku 18–40 lat, a wyniki opublikowano w artykule Parental identity formation in mothers is linked to borderline and depressive symptoms: A person-centered analyses w Frontiers in Psychology.

Badacz szczególnie interesował się sytuacją matek, które nie tylko w większym stopniu angażują się w wychowywanie dzieci, ale także częściej chorują na depresję. – W Polsce i na świecie to kobiety są zazwyczaj głównymi opiekunkami dzieci. Badania pokazują też, że rola rodzicielska często zajmuje w ich hierarchii wartości wyższą pozycję niż u mężczyzn – tłumaczy dr hab. Piotrowski, cytowany w informacji prasowej Uniwersytetu SWPS.

Ekspert przyznaje, że kobiety „poświęcają więcej czasu na opiekowanie się dziećmi, ale są również bardziej narażone na wypalenie rodzicielskie”. – Także rozpowszechnienie depresji jest dwukrotnie większe u kobiet. To wszystko sprawia, że badanie związków zdrowia psychicznego i rodzicielstwa kobiet ma fundamentalne znaczenie – zauważa.

Okazało się, że 25 proc. badanych matek charakteryzuje się stosunkowo niskim zaangażowaniem w tożsamość w sferze rodzicielskiej, a około 10-13 proc. z nich żałuje, że zdecydowało się na posiadanie dzieci.

Tożsamość rodzicielska to element obrazu własnej osoby, to jak definiujemy siebie, jako rodzica (czy wiem, jakim rodzicem chcę być? Czy znam swoje cele jako rodzica? Czy jestem takim rodzicem, jak bym chciał/a? ) oraz identyfikacja z rolą rodzica (czy rodzicielstwo to coś, co do mnie pasuje? Czy bycie rodzicem daje mi poczucie pewności i satysfakcji czy może, wręcz przeciwnie, jest czymś niechcianym, obcym?).

– Osoby o silnej tożsamości rodzicielskiej wiedzą, jakimi są rodzicami i dlaczego chcą tacy właśnie być, jest to dla nich ważna rola, z którą się silnie identyfikują i która stanowi dla nich ważny drogowskaz w życiu – tłumaczy dr hab. Piotrowski. Zauważa, że „z drugiej strony mamy rodziców, którzy są zagubieni w tej roli, nie mają określonych priorytetów albo celów rodzicielskich, czasem nawet mają poczucie, że lepiej byłoby nie pełnić tej roli wcale”.

Wchodzenie w rodzicielstwo to proces który zajmuje wiele lat. Jak czytamy w informacji SWPS, „tożsamość rodzicielska zaczyna rozwijać się jeszcze w okresie przed posiadaniem dzieci”, a kluczowym punktem jest przyjście dziecka na świat. – Istnieje bardzo mało badań dotyczących kształtowania się tożsamości rodzicielskiej – podkreśla dr Piotrowski. Wiadomo, że rodzice, którzy mają trudność z ukształtowaniem dojrzałej tożsamości rodzicielskiej, częściej sięgają po dysfunkcyjne metody wychowawcze, np. zaniedbują potrzeby emocjonalne swoich dzieci, są dla nich surowi. – Najprawdopodobniej dzieci poniosą w przyszłości negatywne skutki tej sytuacji – zaznacza dr Piotrowski.

Jak zauważa, „z drugiej strony wiemy, że silna tożsamość rodzicielska może chronić rodzica przed trudami pełnienia tej roli”. – W jednym z moich wcześniejszych badań zaobserwowałem, że osoby silnie identyfikujące się z rodzicielstwem nie doświadczyły wzrostu wypalenia rodzicielskiego w czasie lockdownu wywołanego przez COVID-19 – mówi psycholog.

Uzyskane w badaniach wyniki potwierdzają hipotezę, że rozwój stabilnego poczucia tożsamości rodzicielskiej, przejawiającej się w silnym utożsamianiu się z rolą rodzica, może być utrudniony, gdy matka zmaga się z problemami ze zdrowiem psychicznym, takimi jak osobowość borderline czy depresja.

– Trudności ze zdrowiem psychicznym mogą prowadzić do tego, że rodzicielstwo będzie źródłem stresu, a nie samorealizacji – przyznaje dr Piotrowski. Osobowość borderline i depresja należą do najczęstszych zaburzeń zdrowia psychicznego na świecie i są codziennym doświadczeniem dla dziesiątek milionów rodziców. Jak podkreślono w informacji SWPS, „choć na zaburzenie osobowości typu borderline cierpi około 1-3 proc. populacji, to nawet 20-25 proc. spełnia przynajmniej niektóre kryteria tego zaburzenia”.

Jak tłumaczy psycholog, „dla osobowości typu borderline charakterystyczna jest chwiejność emocjonalna, impulsywność, niestabilność w relacjach”. – Tymczasem rodzicielstwo wymaga przewidywalności, kontroli emocjonalnej, panowania nad sobą w kontakcie z dzieckiem. W przypadku rodziców zagrożonych problemami zdrowia psychicznego, pozytywne oczekiwania wobec rodzicielstwa mogą niestety runąć, a rola ta może wywołać dalsze pogłębianie się trudności. Osoba doświadczająca tych trudności może zacząć się następnie wypalać jako rodzic, dystansować od dziecka – zaznacza ekspert.

Czynnikiem zaburzającym pełnienie roli rodzica jest również depresja, która przejawia się przygnębieniem, utratą zainteresowań, problemami z koncentracją, problemami ze snem. Kryteria depresji w pewnym momencie swojego życia spełni ok. 1/5 osób. Jeszcze więcej doświadcza nasilonych symptomów depresyjnych, co oznacza, że choć nie cierpią na depresję, to spełniają przynajmniej niektóre z jej kryteriów.

Przeprowadzone badanie sugeruje, że jedną z konsekwencji depresji może być niska identyfikacja z rolą rodzica i żałowanie decyzji o rodzicielstwie.

Jak pomóc w rodzicielstwie osobom narażonym na problemy ze zdrowiem psychicznym? Zdaniem dr Piotrowskiego, „należy w jak najkrótszym czasie zapewnić szeroki dostęp do profilaktyki i wsparcia psychologicznego na różnych etapach rodzicielstwa”.

Tymczasem w Polsce w publicznej służbie zdrowia brakuje psychologów i psychiatrów, a na rynku prywatnym terapia wiąże się z dużymi kosztami. – Rozwijają się wirtualne metody pomocy, które kiedyś mogą odciążyć system. Ale wciąż te zmiany są zbyt wolne – wskazuje dr hab. Piotrowski. Tymczasem – jak wymienia ekspert – „takie zjawiska jak poczucie niedopasowania do rodzicielstwa, wypalenie rodzicielskie, żałowanie decyzji o rodzicielstwie nie tylko negatywnie wpływają na jakość życia rodzica, ale także prowadzą do rezygnowania z posiadania kolejnych dzieci, a więc mają negatywny wpływ na demografię”.

Jego zdaniem, ważne jest także wsparcie dla rodziców w samym rodzicielstwie i wychowaniu dzieci poprzez np. odciążenia rodziców w codziennych obowiązkach, a nie tylko i wyłącznie wsparcie psychologicznego czy psychiatryczne.

– Coraz częściej mówi się o tym, że współcześnie rodzicielstwo jest jak praca, to znaczy, że zaczyna się upodabniać do profesjonalnej aktywności – trzeba mieć odpowiednie kompetencje, poświęcać na nią dużo czasu, angażować się emocjonalnie, a to wszystko przy zbyt niskim „wynagrodzeniu” – zauważa ekspert. Dodaje, że „rodzice dostają mało pozytywnych wzmocnień a wymagamy od nich coraz więcej kompetencji i poświęcania większości czasu na rodzicielstwo, niewiele dając w zamian, albo mówiąc inaczej, nie udzielając wystarczającej pomocy”.

W artykule poświęconym badaniom podkreślono, że „okres ciąży i pierwsze miesiące po urodzeniu dziecka są punktem zwrotnym w rozwoju tożsamości rodzicielskiej”, dlatego wskazane jest włączenie kobiet doświadczających BPD i depresji do takich form wsparcia, które obniżą ryzyko żałowania przez matkę decyzji o rodzicielstwie. – Literatura dostarcza informacji na temat szeregu opartych na dowodach wczesnych interwencji, których potencjalnym efektem jest zminimalizowanie dotkliwości ponownego rozważenia zaangażowania w domenie rodzicielskiej, takich jak psychoterapia niemowlę-rodzic oraz interwencje oparte na uważności – czytamy w artykule.

Jak zauważa badacz, „żal z powodu rodzicielstwa może zapoczątkować serię kolejnych negatywnych zmian w życiu rodziny, dlatego celem wczesnej interwencji powinno być zmniejszenie ryzyka, że rodzic zacznie postrzegać rodzicielstwo w ten sposób”. – Wskazane jest również, aby w pracy klinicznej z rodzicami z nasilonymi objawami BPD i depresji na każdym etapie ich życia zwracać szczególną uwagę na postawy pacjentów wobec rodzicielstwa i wykrywać sygnały rodzicielskiego żalu i włączać to do pracy psychoterapeutycznej, jeśli pojawi się problem – rekomenduje badacz.

Nauka w Polsce
Print Friendly, PDF & Email