Puchar Polski dla Wisły Kraków!

Puchar Polski dla Wisły Kraków!
Fot. Cyfrasport

Wisła Kraków po niesamowicie ekscytującym spotkaniu o złote medale pokonała Rekord Kuloodpornych Bielsko-Biała 4:3 i wywalczyła Puchar Polski w ampfutbolu. To pierwsze trofeum „Białej Gwiazdy” w sezonie 2026, a poprowadził ją do tego debiutujący w zespole Ömer Güleryüz, uznawany za najlepszego zawodnika na świecie.

Przerwa zimowa w tym roku była dla polskich ampfutbolistów wyjątkowo krótka. Przed tygodniem drużyna narodowa wygrała towarzyski turniej w Tokio, a 24-25 stycznia siedem zespołów zagrało w Świlczy na Podkarpaciu o Puchar Polski. Najlepsi okazali się mistrzowie kraju, którzy musieli wspiąć się na wyżyny umiejętności, aby zdobyć złote medale. Wprawdzie w ćwierćfinale Wisła Kraków łatwo ograła Stal Rzeszów 10:0, ale w półfinale trafiła na Śląsk Wrocław, drugą siłę poprzedniego sezonu. Dwie bramki zdobyte przez Ömera Güleryüza dały jednak „Białej Gwieździe” zwycięstwo.

Jeszcze więcej emocji było zaś w finałowym spotkaniu. Najpierw Wisła objęła prowadzenie z Rekordem Kuloodpornymi Bielsko-Biała, po czym straciła dwa gole, a tuż przed przerwą wyrównała. W drugiej połowie obydwa zespoły zdobyły po bramce i wydawało się, że o trofeum zadecyduje seria rzutów karnych. Trzy minuty przed końcem spotkania Ömer Güleryüz wykorzystał jednak świetne dogranie Kamila Grygiela i zapewnił Wiśle sukces. – Jesteśmy drużyną kompletnych kosmitów, mamy nieograniczony potencjał – raduje się Krystian Kapłon, kapitan krakowskiej drużyny. – Cieszę się z wyrównanych meczów i tego, że każda drużyna chce nas pokonać. To ogromny plus dla nas, bo im więcej jest trudnych gier, tym bardziej się rozwijamy. To dla nas ogromne lekcje – dodaje pomocnik Wisły, który z reprezentacją Polski przed kilkoma dniami wygrał turniej w Japonii.

W finale Pucharu Polski Wisła oraz Rekord Kuloodporni stworzyli kapitalne widowisko. – Nasi rywale to niesamowita drużyna ze świetnymi zawodnikami. Cieszę się, że tak wyglądał ten mecz, że było w nim tak wiele emocji. I rywale atakowali, i my. Na pewno było to atrakcyjne spotkanie – tłumaczy Krystian Kapłon, z którym zgadza się Lorenzo Marcantognini, ampfutbolista zespołu z Bielska-Białej. – Czuję, że to był najlepszy mecz, jaki rozegraliśmy przeciwko Wiśle. Owszem, jestem rozczarowany, podobnie jak reszta zespołu, bo bardzo chciałem zwyciężyć. Zagraliśmy świetnie, po prostu straciliśmy gola w końcówce spotkania. Taki jest urok piłki nożnej – mówi Włoch.

Uroku było w tym spotkaniu mnóstwo, o czym opowiadają także inni zawodnicy Rekordu Kuloodpornych. – Czuję rozczarowanie, ale był to mecz godny finału Pucharu Polski, o czym świadczy wynik i przebieg spotkania. Rezultat zmieniał się raz na korzyść jednych, raz drugich. Gdybyśmy to my wygrali, to Wisła nie mogłaby mieć pretensji – uważa Dawid Dobkowski, klubowy kolega Marcantogniniego. – Pokazaliśmy, że nikomu nie odpuścimy, a w Amp Futbol Ekstraklasie będziemy walczyć o mistrzostwo – podkreśla.

Jednym z najważniejszych wydarzeń turnieju w Świlczy był debiut w Wiśle Kraków Ömera Güleryüza. Turek jest mistrzem świata i Europy, zdobywcą Ligi Mistrzów EAFF, królem strzelców najważniejszych imprez, a przede wszystkim powszechnie uważa się go za najlepszego ampfutbolistę świata. Przed rozpoczęciem sezonu 2026 zakontraktowała go Wisła Kraków. – Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem ofertę z Wisły. Od dawna chciałem zagrać w polskiej lidze, bo kilkukrotnie byłem już w tym kraju i lubię Polskę oraz Polaków – deklaruje utytułowany ampfutbolista. – Poziom waszych klubów szybko rośnie, mecze stają się coraz bardziej zacięte, co było też widać podczas Pucharu Polski. Musieliśmy dać z siebie wszystko, aby zwyciężyć, bo zarówno półfinał, jak i finał były bardzo wymagające. Było nam trudno – podkreśla Ömer Güleryüz, który z siedmioma golami został królem strzelców turnieju.

– Ömer to człowiek, z którym rozumiem się bez słów. Mamy jeszcze problemy komunikacyjne, ale w meczu ze Śląskiem wystarczył jeden jego ruch oczami i wiedziałem, czego oczekuje. Wtedy po moim zagraniu z rzutu wolnego, on oddał świetny strzał i trafił w słupek. Bardzo dobrze mi się z nim gra, a jeśli ktoś na niego narzeka, to znaczy, że albo jest ograniczony piłkarsko, albo nie chce go zrozumieć. Występowanie w drużynie z Ömerem to przyjemność – komplementuje nowego klubowego kolegę Krystian Kapłon, kolejna z gwiazd światowego formatu.

Gracze Wisły świętowali więc kolejny sukces, a pomimo porażki zadowoleni mogą być także ampfutboliści Rekordu Kuloodpornych Bielsko-Biała. Rozgoryczenia nie kryli zaś brązowi medaliści Pucharu Polski – zawodnicy Śląska Wrocław. W ćwierćfinale trafili wolny los, a w półfinale po zaciętej rywalizacji ulegli 0:2 Wiśle Kraków. Wicemistrzowie podkreślają, że w tym roku interesuje ich tylko detronizacja „Białej Gwiazdy”, więc brak triumfu na Podkarpaciu jest dla nich zawodem. W niedzielę wyładowali swoją złość na Legii Warszawa, którą pokonali w meczu o trzecie miejsce aż 8:1. – Pomimo tego pozostał w nas niedosyt. Chcieliśmy grać o złoto. Nie udało się tym razem, ale w Amp Futbol Ekstraklasie zamierzamy zwyciężyć – zaznacza Łukasz Mazurowski, napastnik Śląska oraz reprezentacji Polski. Dla niego to bardzo intensywny rok, bo z reprezentacją Polski przygotowuje się do mistrzostw świata, z klubowym zespołem rywalizuje w krajowych rozgrywkach, a zimowa przerwa była bardzo krótka. – To będzie wymagający rok. Trzeba będzie dużo ćwiczyć, rozegrać wiele meczów i jeszcze pogodzić to ze szkołą, ale wierzę, że sobie poradzę – uśmiecha się Łukasz Mazurowski.

Podobnie wiele emocji, jak w finale, kibice zobaczyli także w meczu o piąte miejsce. Faworyzowana Stal Rzeszów zaledwie 1:0 pokonała Zawiszę Bydgoszcz. W bramce drużyny z województwa kujawsko-pomorskiego fantastycznie dysponowany Michał Idzikowski uwijał się jak w ukropie. Nie dał jednak rady Francisco Castilli, który zdobył bramkę z rzutu karnego. Ogrom nerwów mieliśmy w doliczonym czasie gry, kiedy po wideoweryfikacji sędziowie przyznali rzut karny także Zawiszy. Nowy nabytek drużyny, Sławomir Plicha jednak przestrzelił i zwycięstwo odniosła Stal. – To było bardzo wyrównane spotkanie. Może przeważaliśmy, ale przeciwnik zagrał świetnie. Doskonale bronił, kilka razy zaskoczył z kontrataków. Najważniejsze jest jednak, że ciężko pracowaliśmy i ostatecznie wygraliśmy – podsumowuje Askaniusz Kolb, ampfutbolista Stali Rzeszów. – Piąte miejsce w Pucharze Polski nie satysfakcjonuje nas, ale widać progres w drużynie. W ligowych rozgrywkach zamierzamy znaleźć się w górnej połowie tabeli – kończy wychowanek drużyny z Podkarpacia.

Ampfutbolistów czeka teraz kilka tygodni treningów, a 28-29 marca w Warszawie rozpocznie się nowy sezon Amp Futbol Ekstraklasy. Jeżeli Puchar Polski miał być przedsmakiem przed ligowymi rozgrywkami, to apetyty kibiców musiały zostać potężnie rozbudzone.

  • Najlepszy zawodnik turnieju: Bartosz Łastowski (Rekord Kuloodporni Bielsko-Biała)
  • Najlepszy bramkarz turnieju: Dawid Gadzina (Rekord Kuloodporni Bielsko-Biała)
  • Najlepszy strzelec turnieju: Ömer Güleryüz (Wisła Kraków) – 7 goli
AMP Futbol Polska
Print Friendly, PDF & Email