Od stażu do umowy o pracę. Historia pana Michała i otwartości na OzN w elbląskim E. Leclerc

Od stażu do umowy o pracę. Historia pana Michała i otwartości na OzN w elbląskim E. Leclerc
Fot. materiały prasowe

Osoby z niepełnosprawnościami nie mają łatwo na rynku pracy. Choć przez ostatnie dwie dekady sporo się w tej kwestii zmieniło, to nadal widoczna jest niechęć pracodawców względem tej grupy społecznej. Nie oznacza to jednak, że nie ma pracodawców, którzy decydują się zatrudniać osoby z niepełnosprawnościami.

Takim pracodawcą jest E. Leclerc Elbląg. Pierwsze próby z zatrudnieniem osób z niepełnosprawnościami pojawiły się już w okolicach 2008 roku. Przez kilkanaście lat pracę w tutejszym sklepie znalazły osoby z niepełnosprawnością ruchową, osoby niesłyszące, czy z padaczką.

– Doradził mi to kolega, który dość mocno współpracował z osobami z niepełnosprawnościami. Nie bardzo wierzyliśmy w to na początku, ale później się okazało, że to się sprawdza. W tym wszystkim też w międzyczasie pojawił się ERKON, ale nie pamiętam dokładnie, kiedy i jak – wspomina Tomasz Pawlik, prezes E. Leclerc Elbląg. – Pierwszą osobą z niepełnosprawnością, którą zatrudniliśmy był pan po udarze, ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Fizycznie był to bardzo sprawny człowiek, ale w wielu aspektach trzeba było mu pomagać, prowadzić, podpowiadać. Nie można było mu wyznaczyć zadania złożonego. Najpierw robił jedno zadanie, przychodził i było wyznaczane kolejne. Nauczył się tego zawodu, potem też był bardzo sprawnym piekarzem – dodaje.

Każdy nowy pracownik z niepełnosprawnością miał swojego opiekuna – osobę, która wdrażała i pomagała odnaleźć się w nowym miejscu. Pierwsze osoby, które znalazły zatrudnienie w elbląskim E. Leclerc, to uczestnicy Zakładu Aktywności Zawodowej z Kamionka Wielkiego.

– Z tamtejszym ZAZ-em współpracujemy do dziś, bo oddajemy tam odzież roboczą do prania – zaznacza Tomasz Pawlik.

Całkiem niedawno pracę otrzymała kolejna osoba, pan Michał.

– Kiedy potrzebujemy pracowników zwracamy się też do Elbląskiej Rady Konsultacyjnej Osób Niepełnosprawnych, najczęściej do pani Beaty i pytamy czy nie ma u nich jakichś kandydatów. I tak dzięki ERKON-owi trafił do nas pan z autyzmem, który pracuje na dziale napojów i bardzo dobrze się sprawdza – zaznacza Tomasz Pawlik. – Były 3 miesiące takiego mocnego dostosowywania się. Z jednej strony my się musieliśmy nauczyć jak z nim postępować, a z drugiej strony on też się musiał nauczyć funkcjonowania w nowym miejscu, w nowym otoczeniu, z nowymi ludźmi.

– Pan Michał po raz pierwszy trafił do ERKON-u około 9 lat temu, w ramach projektu CIS, którego celem była aktywizacja społeczna uczestników. W tamtym czasie odbywał również praktykę zewnętrzną. Niestety, mimo zaangażowania, nie udało się wówczas utrzymać stanowiska pracy – wspomina Beata Wencel, trener pracy w Elbląskiej Radzie Konsultacyjnej Osób Niepełnosprawnych. – W ramach realizowanych przez nas projektów systematycznie kierujemy osoby z niepełnosprawnościami na rynek pracy. W ubiegłym roku, pan Michał trafił do nas ponownie w celu znalezienia odpowiedniego stanowiska pracy. Dołączył do projektu, po kilku próbach znalezienia dla Pana Michała odpowiedniego miejsca stażowego, na rożnych stanowiskach, nawiązałam kontakt z panią dyrektor Natalią. Uznałam, że jest to środowisko, w którym pan Michał ma realną szansę na rozwój – przede wszystkim ze względu na otwartość i pozytywne nastawienie kierownictwa do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami, co wciąż nie jest powszechne – dodaje.

Pan Michał zaczął od stażu, który rozpoczął się w listopadzie. Obecnie pracuje już na umowie o pracę.

– Pomimo początkowych trudności – związanych m.in. ze stanem zdrowia oraz poziomem umiejętności pana Michała – dzięki systematycznemu wsparciu i rozmowom motywacyjnym, prowadzonym zarówno przez zespół ERKON-u, jak i dyrekcję sklepu, udało się doprowadzić staż do pomyślnego zakończenia. Zwieńczeniem tej drogi jest podpisanie umowy o pracę, czego serdecznie panu Michałowi gratuluję – zaznacza Beata Wencel.

Zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami nie jest jeszcze na poziomie, którego można by oczekiwać. Trzeba jednak przyznać, że otwartość pracodawców na OzN w ostatnich kilkunastu latach zdecydowanie się poprawiła.

– Jest tak, że pracodawca zatrudniając osobę z niepełnosprawnością ma dodatkowe wyzwania, obowiązki i później jest takie myślenie „skórka za wyprawkę”, co więcej kosztuje: czy dofinansowanie, które się otrzymuje czy dopilnowanie, żeby to wszystko należycie funkcjonowało – wskazuje prezes E. Leclerc Elbląg. – Te osoby nie są w pełni dyspozycyjne, mają 7-godzinny dzień pracy, nie mogą pracować w godzinach nocnych, mają więcej dni urlopowych i pod nich trzeba układać plan pracy, grafiki. Największym wyzwaniem nie jest więc znalezienie pracy dla osoby z niepełnosprawnościami, a skoordynowanie jego pracy z osobami w pełni sprawnymi.

Jak zaznacza prezes E. Leclerc Elbląg, każdy przypadek jest inny i nawet dwie osoby z tą samą niepełnosprawnością będą miały różne umiejętności, predyspozycje i możliwości.

– Pan Michał jest pierwszą zatrudnioną u nas osobą z autyzmem. Po raz pierwszy się stykamy z taką osobą w pracy. Niemniej jednak zawsze będziemy otwarci na zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami – deklaruje Tomasz Pawlik.

E. Leclerc funkcjonuje w ramach ruchu niezależnych handlowców. Każdy sklep pod szyldem E. Leclerc to oddzielna spółka. W Polsce są jeszcze dwa takie sklepy, które – podobnie jak ten elbląski – zatrudniają osoby z niepełnosprawnościami.

Aktualnie w elbląskim sklepie E. Leclerc zatrudnionych jest 12 osób z niepełnosprawnością.

Print Friendly, PDF & Email