Rewolucja AI może odebrać pracę jedynie tym, którzy nie będą gotowi się uczyć, a na rynku pracy w przyszłości sztuczna inteligencja nie będzie stawiana w kontrze do człowieka, nadal będą na nim funkcjonować ludzie, ale korzystający ze wsparcia AI – uważa Alex Kartsel, ekspert ds. rynku pracy i migracji, wiceprezes EWL Group.
Około 3,7 mln osób pracuje w Polsce w zawodach, które, jak szacuje Polski Instytut Ekonomiczny, są najbardziej narażone na rozwój sztucznej inteligencji. To pracownicy, którzy wykonują czynności powtarzalne i działają w sektorach: usługowym, administracyjnym, produkcyjnym i logistycznym.
Alex Kartsel podkreśla, że, jego zdaniem, w tych zawodach, które wymagają kreatywności, elastyczności lub krytycznego myślenia, AI będzie raczej wsparciem niż konkurencją.
– Nowe technologie na pewno stworzą nowe miejsca pracy dla specjalistów IT. Dużo będzie pracy dla analityków danych czy ekspertów od wdrażania AI. Myślę, że kluczowymi będą też otwartość na zmiany i gotowość do nieustannego rozwoju – mówi ekspert.
Na rynku pracy kluczowe będą: umiejętności cyfrowe, analityczne, kreatywność, adaptacyjność, obsługa narzędzi AI i systemów automatyzacji. Znaczenie zyska także umiejętność rozwiązywania problemów i komunikacji międzykulturowej, ponieważ już 7 proc. pracowników w Polsce to obcokrajowcy.
– W wielu sektorach, w których są teraz zatrudnieni pracownicy zagraniczni, takich jak budownictwo, logistyka, rolnictwo, technologia nie nadąży za rosnącymi potrzebami kadrowymi. Automatyzacja poszczególnych sektorów będzie ewolucją. Również bardzo istotne znaczenie dla rynku pracy i całej ekonomii ma starzejące się społeczeństwo polskie oraz naturalna chęć pracy na stanowiskach z wyższymi kompetencjami. Jeśli chodzi o pracę fizyczną, migranci zarobkowi wciąż będą odgrywać kluczową rolę w polskiej gospodarce – zauważa Kartsel.
Zdaniem eksperta dużo większy wpływ na rynek pracy niż AI ma automatyzacja, która już teraz wspiera bardzo dużo zawodów, a najbardziej narażeni na zmiany są pracownicy wykonujący powtarzalne zadania bez inwestycji w nowe umiejętności.
W tej sytuacji agencje pracy stają się partnerami w rozwoju kompetencji, a nie tylko, jak dotychczas, poszukiwaczami talentów. Agencje powinny wspierać firmy i pracowników w procesach przekwalifikowania – szczególnie w branżach przechodzących szybką automatyzację.
– Agencje pracy muszą wyjść poza tradycyjną rekrutację. Naszym zadaniem jest nie tylko łączenie pracowników z pracodawcami, ale również wspieranie ich w rozwoju kompetencji, organizowanie różnego rodzaju szkoleń technologicznych i pomaganie w przebranżowieniu się – zaznacza Alex Kartsel.
Kartsel podkreśla, że EWL Group już dzisiaj działa w tym kierunku, bo przyszłość rynku pracy to nie tylko zatrudnianie, ale i przygotowanie ludzi na zmiany.
Założona w 2007 roku EWL Group łączy osoby, które zamieszkują kraje na pięciu kontynentach z pracodawcami działającymi w krajach UE. Od momentu powstania firma pomogła ponad 170 tys. osób z 28 państw znaleźć zatrudnienie u ponad 1,6 tys. pracodawców w krajach Unii Europejskiej.
















