Badacze: dym papierosowy może powodować niedobór selenu u dziecka

Badacze: dym papierosowy może powodować niedobór selenu u dziecka
Fot. Pixabay

Ekspozycja ciężarnej kobiety na dym tytoniowy, także przez tzw. bierne palenie, może wpłynąć na selen – jeden z kluczowych pierwiastków w organizmie dziecka – wynika z badania na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. Selen ma wpływ m.in. na odporność, metabolizm i ochronę organizmu przed stresem oksydacyjnym.

– Choć selen należy do grupy pierwiastków śladowych, jego znaczenie dla zdrowia trudno przecenić. Bierze udział w regulacji układu odpornościowego i wspiera rozwój neurologiczny. Niedobór selenu może zwiększać ryzyko infekcji, chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów czy zaburzeń neurologicznych – napisano w komunikacie przesłanym w środę przez uczelnię. 

Jak podkreślono, prawie 70 proc. dzieci objętych badaniem miało zbyt niskie stężenie selenu we krwi. A jeden z najważniejszych czynników ryzyka był dla badaczy zaskakujący: ekspozycja na dym tytoniowy, jeszcze w życiu płodowym. 

Zespół pod kierunkiem prof. Pawła Gacia i prof. Krystyny Pawlas zbadał 299 dzieci w wieku wczesnoszkolnym z terenów uprzemysłowionych. Sprawdzano nie tylko stężenie selenu we krwi, ale też dokładnie analizowano historię ekspozycji matek na dym tytoniowy w czasie ciąży – zarówno ekspozycji czynnej, jak i biernej. 

Dzieci, których matki były narażone na dym w ciąży, miały znacząco niższe stężenie selenu. Różnice były istotne statystycznie – niezależnie od tego, czy matka paliła aktywnie, czy jedynie przebywała w zadymionym otoczeniu. Co ważne: aktualna ekspozycja dziecka na dym (np. w domu) nie miała już wpływu na stężenie selenu. Kluczowy był okres prenatalny. 

– Protokół badania nie uwzględniał podziału na trymestry, więc nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, który okres ciąży może być najbardziej wrażliwy na działanie dymu w kontekście stężenia selenu u dziecka. To ważny problem badawczy i potencjalny kierunek dalszych analiz – powiedział cytowany w komunikacie kierownik Katedry Zdrowia Środowiskowego, Medycyny Pracy i Epidemiologii na Wydziale Nauk o Zdrowiu UMW prof. dr hab. Paweł Gać. 

Dym papierosowy to źródło wolnych rodników i substancji toksycznych, które mogą prowadzić do stresu oksydacyjnego. Selen jest jednym z głównych antyoksydantów, a więc w obliczu ekspozycji na dym, jego zasoby mogą być szybciej zużywane przez organizm. W ciąży dodatkowo dochodzi do zaburzeń transportu mikroelementów przez łożysko. 

Autorzy badania wskazują, że prenatalna ekspozycja na dym tytoniowy powinna być uznawana za niezależny czynnik ryzyka niedoboru selenu u dziecka. A ponieważ selen wpływa m.in. na rozwój układu odpornościowego i nerwowego, konsekwencje mogą być długofalowe. 

Tylko 33,8 proc. badanych dzieci miało prawidłowe stężenie selenu we krwi (≥80 μg/L – mikrogramów na litr). Ekspozycja prenatalna na dym tytoniowy obniżała stężenie tego pierwiastka we krwi średnio o 4–6 μg/L. Niezależnymi czynnikami ryzyka niedoboru selenu były: starszy wiek dziecka, niedowaga oraz narażenie matki na dym papierosowy w ciąży. 

Badacze apelują o włączenie oceny narażenia na dym tytoniowy do standardowych procedur opieki prenatalnej. Ich zdaniem warto też rozważyć suplementację selenu w grupach ryzyka – choć to wymaga dalszych badań. 

– Rozważamy starania o pozyskanie grantu na ponowną ocenę badanej grupy dzieci (…). Ocena, czy obniżone stężenie selenu we krwi utrzymuje się w kolejnych latach i przekłada na konkretne problemy zdrowotne, byłaby niewątpliwie ciekawa – podsumował prof. Gać. (PAP) 

Źródło: naukawpolsce.pl
Print Friendly, PDF & Email