10. Międzynarodowy Festiwal dla Dzieci, Młodzieży i Dorosłych z Zaburzeniami Słuchu „Ślimakowe Rytmy”

10. Międzynarodowy Festiwal dla Dzieci, Młodzieży i Dorosłych z Zaburzeniami Słuchu „Ślimakowe Rytmy”
Mat. prasowe

To pierwsze przedsięwzięcie na świecie, którego celem jest zaprezentowanie szerokiej publiczności artystów – dzieci i dorosłych – których talent muzyczny został uratowany dzięki postępowi nauki i medycyny, jaki dokonał się w ciągu ostatnich lat. W tym roku obchodzona jest dziesiąta edycja tego niezwykłego wydarzenia.

Kiedyś byli niesłyszący albo głęboko niedosłyszący, dziś mogą realizować swoje pasje, a nawet myśleć o profesjonalnej karierze artystycznej. Oni wykazali się nieprawdopodobnym hartem ducha, determinacją, niezwykłą pracowitością i talentem. Pokazali przez swoje artystyczne osiągnięcia, jak można i należy przekraczać granice niemożności. Stali się świadectwem geniuszu nauki oraz siły muzycznych pasji.

Fantastyczni uczestnicy

– W 1992 r., kiedy przeprowadzałem pierwszą w Polsce operację wszczepienia implantu ślimakowego osobie niesłyszącej, nie śmiałem nawet marzyć, że kiedyś będziemy w stanie tak skutecznie leczyć zaburzenia słuchu i że będziemy świadkami takich niesamowitych efektów. Dziś jest to realne – możemy pomóc prawie każdemu pacjentowi – mówi prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, inicjator Festiwalu „Ślimakowe Rytmy”.

Niesłyszące dzieci, które jeszcze nie tak dawno były skazane na życie w świecie ciszy, dzięki wszczepieniu implantów ślimakowych mogą prawidłowo się rozwijać oraz uczyć w szkołach masowych, a także szkołach muzycznych. Mogą nie tylko śpiewać i grać na instrumentach, lecz także – jeśli im starczy talentu i wytrwałości – poważnie myśleć o karierze artystycznej – podkreśla. Przy obecnych sposobach leczenia upośledzenie słuchu przestało być przeszkodą.

– Witając uczestników i gratulując finalistom każdej edycji Festiwalu, wyrażałem swoje przekonanie, że warto było podjąć ten wysiłek. Uważam, że dla wielu utalentowanych ludzi i ich bliskich był on po prostu niezapomnianą przygodą, a dla części – w co wierzę – stał się wstępem do kariery muzycznej – podkreśla profesor.

I opowiada, że pomysł pokazania szerokiej publiczności talentów artystycznych – wokalnych i muzycznych, ujawnionych dzięki postępowi nauki i medycyny, zrodził się w jego głowie przed laty, kiedy starał się przywrócić słuch jednej z uczennic szkoły muzycznej. Ta walka zakończyła się sukcesem. Po wszczepieniu implantu ślimakowego pacjentka zdała maturę, ukończyła studia medyczne, obroniła rozprawę na stopień doktora nauk medycznych, a obecnie pracuje jako adiunkt na uniwersytecie medycznym. – I ciągle pięknie gra na fortepianie, udowadniając, że implanty ślimakowe umożliwiają realizowanie także muzycznych marzeń – mówi z uśmiechem prof. Henryk Skarżyński.

O historii pani Małgosi i innych pacjentów profesora można by wiele napisać. Ich doświadczenia zdrowotne i niezwykła determinacja, by dobrze czuć się w świecie dźwięków to gotowy materiał na scenariusz filmowy. Jeden z pacjentów, Grzegorz, już stał się bohaterem aż dwóch filmów: dokumentu „Moja sonata Księżycowa” w reż. Barbary Kaczyńskiej, dyrektor Festiwalu Ślimakowe Rytmy (dostępny na YoutTube), a także filmu fabularnego „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke (do obejrzenia na Netfliksie). Kilkoro pacjentów wystąpiło też w filmie Agnieszki Krótki-Żmijewskiej „Czy Pan mnie słyszy?”. Utalentowanych pacjentów profesora można też zobaczyć w filmie Luizy Budejko pt. „Przypadek Beethovena”. Kilkoro laureatów Festiwalu, pacjentów prof. Henryka Skarżyńskiego, wystąpiło w musicalu „Przerwana Cisza”, którego libretto napisał prof. Henryk Skarżyński, muzykę Krzesimir Dębski, a reżyserował Michał Znaniecki.

– Dziś jestem przekonany, że warto było zorganizować „Ślimakowe Rytmy”. Warto było pokazać nieprzeciętne talenty i umiejętności naszych pacjentów – mówi prof. Henryk Skarżyński. W ciągu kolejnych edycji chęć udziału w Festiwalu zadeklarowało ponad tysiąc artystów pochodzących z całego świata.

Znakomite jury

Uczestnicy festiwalu w tym, co robią, są fantastyczni. Najlepsi z bardzo dobrych występują na koncertach galowych, o czym decyduje jury Festiwalu, w składzie którego na przestrzeni 10 lat znaleźli się m.in. (Ⴕ) prof. Ryszard Zimak, prof. Janusz Olejniczak, prof. Ryszard Karczykowski, Stanisław Leszczyński, Bogna Kowalska, Piotr Metz, Jacek Wójcicki, prof. Jerzy Stuhr, Monika Zalewska, Roman Czejarek, Vadim Brodski, Irena Santor, Grzegorz Wilk, Janusz Tylman, dr Alicja Węgorzewska-Whiskerd, Jacek Wroński, prof. Katarzyna Popowa-Zydroń, Johanna Pätzold, Małgorzata Małaszko-Stasiewicz, (Ⴕ) prof. Jerzy Marchwiński, Maciej Miecznikowski, (Ⴕ) Ewa Podleś, Christine Rocca, prof. Anna Jastrzębska-Quinn, Hanna Śleszyńska, Marcin Kusy, Michał Klauza, Julita Sokołowska, prof. Ewa Iżykowska-Lipińska, Krzysztof Malicki.

Temu znakomitemu gremium przewodniczył zmarły w 2021 r. prof. Ryszard Zimak dyrygent, pedagog, wieloletni rektor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

Prof. Zimak nie krył wzruszenia, gdy wspominał pierwszą edycję „Ślimakowych Rytmów”: – Zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu przyjąłem od prof. Henryka Skarżyńskiego z ogromną radością, ale i pewną obawą, jak oceniać ludzi niesłyszących, którzy grają, śpiewają. Jakie kryteria przyjmować. Wspólnie z pozostałymi członkami jury ustaliliśmy, że nie będziemy oceniać, ale dokonywać wyboru, bo tak jak powiedział prof. Skarżyński, w tym Festiwalu wszyscy są zwycięzcami. Po pięciu latach, kiedy widzę na scenie laureatów pierwszej, drugiej czy trzeciej edycji, występujących w duecie z profesjonalnymi muzykami i towarzyszeniem orkiestry symfonicznej, już wiem, że w niektórych kwestiach się myliłem. Tylko nieliczni studenci akademii muzycznych są w stanie „zgrać się” z orkiestrą, ponieważ do tego potrzebny jest słuch harmoniczny, a laureaci poprzednich edycji zrobili to doskonale. Duety, które stworzyli z wybitnymi muzykami, były iście mistrzowskie. Widać też u nich ogromny postęp zarówno w technice grania, jak i śpiewania. W tym drugim przypadku – niesamowitą pracę nad emisją głosu. Dla wszystkich żywię ogromny szacunek, bo wiem, jaką drogę trzeba przebyć, żeby zostać muzykiem. Ludzie z wszczepionymi implantami, którzy prezentują nam swoją muzykę, to bohaterowie. Chciałbym, aby ta szlachetna inicjatywa rozszerzała się i w naszym kraju, i w Europie, i na świecie. Jak podkreślał prof. Zimak, fakt, że pacjenci mogli na dużej scenie tak pięknie wykonać te utwory, to zasługa prof. Henryka Skarżyńskiego.

Mówiąc o jury festiwalu, nie można nie wspomnieć dwojgu jego członków – zawodowo scenicznego duetu, a prywatnie małżeństwa: prof. Jerzego Marchwińskiego i Ewy Podleś. Profesor, wybitny pianista, kameralista i pedagog, zmarł w listopadzie 2023 roku, a w styczniu 2024 odeszła jego żona, śpiewaczka operowa i estradowa światowej sławy, kontralt, która często podkreślała, że nie żyje po to, by śpiewać, ale śpiewa, by żyć.

Podczas koncertów galowych laureatom towarzyszyły: Polska Orkiestra Radiowa pod batutą prof. Krzesimira Dębskiego, Orkiestra Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego pod batutą Wojciecha Gwiszcza, Orkiestra Divertimento Elżbiety Ostrowskiej, chór Politechniki Warszawskiej, kwartet smyczkowy Bonjour i Masovia String Quartet.

W koncertach finałowych obok artystów-pacjentów wzięło udział również wielu znanych i lubianych artystów – niektórzy z nich także mają problemy ze słuchem. Obecnie – jak sami przyznają – mogą uprawiać swój zawód dzięki temu, że wcześniej poddali się skutecznemu leczeniu.

Wydarzenia towarzyszące

Festiwal odbywa się równolegle z międzynarodową konferencją naukową, której głównym tematem jest ocena możliwości odbioru muzyki przez osoby z implantem słuchowym. W seminariach uczestniczyło wielu naukowców, z kraju i zagranicy, m.in. prof. Nina Kraus z Northwestern University (USA) zajmująca się badaniami nad percepcją muzyki, dr Christine Rocca, dyrektor Music Therapy Center Nordoff Robbins/Mary Hare Music Therapy Unit (Wielka Brytania), dr Heike Argstatter z German Center for Music Therapy Research w Heidelbergu, prof. Stavros Hatzopoulos z Ferrary, a także Gilles Cognat – wieloletni przewodniczący Europejskiej Federacji Użytkowników Implantów Ślimakowych (EURO-CIU).

Muzyka i medycyna

Festiwal „Ślimakowe Rytmy” to pierwsze tego typu przedsięwzięcie muzyczne na świecie, ale nie pierwsze wydarzenie z udziałem uzdolnionych muzycznie pacjentów organizowane przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu. – Wielokrotnie występowali oni podczas ważnych dla nas uroczystości czy jubileuszy upamiętniających pionierskie operacje i przedsięwzięcia – zauważa prof. Henryk Skarżyński.

Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu jest wiodącym w Polsce instytutem badawczym i wysokospecjalistycznym szpitalem. Od ponad 20 lat wykonuje się tu najwięcej na świecie operacji poprawiających słuch. W ciągu 32 lat wykonano tu ponad 600 tys. procedur chirurgicznych i ponad 5 mln konsultacji oraz badań. Pod opieką tej placówki znajduje się obecnie ok. 14 tys. osób z implantami słuchowymi.

– Ogromnie się cieszę, że wielu pacjentom, poza opieką medyczną na najwyższym poziomie, możemy zaoferować coś więcej – pomoc w realizacji pasji i marzeń oraz rozwijaniu profesjonalnych karier. Nawet największe marzenie straciłoby rozmach, a pomysły nie zostałyby zrealizowane, gdyby nie wsparcie i życzliwość wielu osób – podkreśla profesor. – W finale kolejnych edycji powtarzałem: „Wielce Dostojni Goście, Przyjaciele, Panie i Panowie, zapraszam na koncert galowy – wydarzenie niezwykłe, gdzie muzyka i medycyna mówią jednym językiem. Zapraszam do wysłuchania efektów ich połączenia” – wspomina prof. Henryk Skarżyński. I każdy z występów jest dowodem na to, jak wiele mogą osiągnąć osoby słyszące dzięki implantom i jak szybko może rozwijać się ich talent dzięki postępowi w medycynie. I jak medycyna odmienia życie na lepsze.

– Starałem się to opisać m.in. w słowach wiersza „Świat, który słyszę”. Gdy do tego wiersza prof. Krzesimir Dębski skomponował muzykę, utwór stał się festiwalowym hymnem, który co roku wykonuje Barbara Kaczyńska, której zaangażowanie w organizację Festiwalu oraz części naukowej, a także talent wokalny są na najwyższym poziomie. Od lat śpiewa go z wielką pasją z Maciejem Miecznikowskim, użytkownikiem implantu pasywnego, jak sam o tym mówi – opowiada. Hymn wykonywany jest wraz ze wszystkimi laureatami i artystami biorącymi udział w koncertach finałowych.

„I słuch się zmienia, i głos się zmienia, wszystko nabiera nowego znaczenia…” – dziś, po tylu latach festiwalowych doświadczeń i emocji, te słowa wydają się wybrzmiewać szczególnie mocno. Z okazji 10. Festiwalu „Ślimakowe Rytmy” została wydana monografia będąca podsumowaniem wszystkich dotychczasowych festiwalowych wydarzeń i wzruszeń. Można odnaleźć w niej tych, którzy w kolejnych edycjach Festiwalu zaskakiwali swoimi umiejętnościami, zachwycali, bawili, a czasem wzruszali publiczność do łez.

Tu muzyka i medycyna mówią jednym językiem.

Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu
Print Friendly, PDF & Email