Zgromadzenie do dwóch osób

Zgromadzenie do dwóch osób

Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski na dzisiejszej konferencji prasowej ogłosili kolejne ograniczenia mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa.

– Widzimy, że jest to konieczne, by nie dopuścić do takich sytuacji, jakie widzimy na co dzień w Hiszpanii czy Francji – mówił premier. – Koronawirus pokazał dobitnie, że siła gospodarcza państw to za mało, musi być dobra organizacja, musi być zrozumienie społeczne dla działań, gdyż, tylko wtedy będziemy mogli wspólnie, razem, jako całe społeczeństwo zapanować nad niekontrolowanym wzrostem zachorowań na koronawirusa. Niestety ten wzrost nadal obserwujemy, jest widoczny, jest istotny – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Szef rządu po raz kolejny zaapelował też, by chronić seniorów, a wiec grupę najbardziej narażoną na COVID-19 – mamy, ojców, dziadków, babcie.

– To oni przecież walczyli na froncie II wojny światowej, to oni odbudowywali kraj ze zgliszczy po jej zakończeniu, to oni  wreszcie walczyli w Solidarności i we wszystkich zakładach pracy, dając nadzieję na wolny i suwerenny kraj. To oni sprawili, że dziś żyjemy w takim kraju, który może sam o siebie dbać, sam walczyć o swoje prawa, w suwerennym, niepodległym kraju. I naszym mamom, ojcom, babciom, dziadkom, jesteśmy winni szczególną troskę, dlatego w trosce o nich będziemy wprowadzać te nowe, dodatkowe obostrzenia – zaznaczył premier.

– Choć dziwne czasy nastały, to potrzebujemy siebie nawzajem, jak nigdy dotąd – skwitował Mateusz Morawiecki.

Nowe ograniczenia. Co się zmienia?

– Wszystkie kraje, które dotyka epidemia i modele, które posiadamy pokazują nam, że ograniczenie kontaktów międzyludzkich może prowadzić tylko do przesunięcia tej fali zachorowań. Jeśli nie ograniczymy tych kontaktów do maksimum – nie ograniczymy liczby chorych, nie uratujemy ludzkich żyć – zaznaczył Łukasz Szumowski. – Ja wiem, że jest trudno, ja wiem, że jesteście zmęczeni, ale tym bardziej chciałbym was prosić o jeszcze większy wysiłek, o jeszcze więcej we wspólnym działaniu, aby ograniczyć wirusa – zaapelował minister zdrowia.

W rozporządzeniu szefa resortu zdrowia obowiązywał będzie (od jutra) zakaz wychodzenia z domu poza najpotrzebniejszymi sytuacjami [gdy konieczne jest pójście do pracy, do sklepu spożywczego, do apteki, do lekarza (w przypadku wizyt koniecznych i niezbędnych)].

Wyjść z domu będzie można w przypadku konieczności wyprowadzenia psa czy spaceru koniecznego także dla naszego zdrowia psychicznego. – To nie oznacza jednak, że mamy się gromadzić na placach, to nie oznacza, że mamy iść na plac zabaw z dziećmi, to nie oznacza, że mamy pójść na bulwary i wspólnie grillować ze znajomymi – poinformował minister zdrowia. – Bądźmy rozsądni i uratujmy życie swoich bliskich, ale też zdrowie i życie medyków, bo przecież wiemy, ze są oni na tej pierwszej linii frontu i chcielibyśmy wszyscy, żeby miał kto nas leczyć, żeby miał kto nas diagnozować. Jeżeli nie będziemy przestrzegać tych zasad, jeśli nie ograniczymy zgromadzeń do minimum, jeśli nie ograniczymy wyjść z domu praktycznie do zera, nie uda nam się uratować ludzkich żyć – zaznaczył Łukasz Szumowski.

Ograniczona zostanie także ilość osób mogących uczestniczyć w zgromadzeniu do absolutnego minimum – 2 osób (z wyłączeniem rodzin). Poprzednie rozporządzenie mówiło o 50 osobach.

Ograniczenia dotyczą także kwestii sprawowania mszy świętych i uroczystości religijnych, takich jak śluby, chrzty i pogrzeby.

– Tutaj ta regulacja jest daleko idąca w stosunku do tego co było. Ograniczamy liczbę osób uczestniczących w obrzędach liturgicznych, w mszach świętych do 5 osób – przekazał Łukasz Szumowski.

Wśród osób mogących gromadzić się podczas wydarzenia religijnego tj. mszy świętej i innych uroczystości religijnych, nie liczy się osób sprawujących te obrzędy (kapłanów) oraz w przypadku pogrzebu nie liczy się osób, które są pracownikami firmy pogrzebowej.

Złamanie wspomnianych zasad odnośnie zgromadzeń i przemieszczania się będzie skutkowało grzywną – do 5 tysięcy złotych. Przestrzeganie prawa weryfikować będzie policja, która wspomagana będzie przez wojsko.

Wprowadzone ograniczenia potrwają do 11 kwietnia.

Adam Guz / KPRM