Zdrowie: Rehabilitacja kluczem do sprawności

Zdrowie: Rehabilitacja kluczem do sprawności

Samodzielny Publiczny Ośrodek Rehabilitacyjno –Terapeutyczny dla Dzieci i Młodzieży w Elblągu, to jedna z najlepszych placówek w kraju. Od lat w świadomości elblążan funkcjonuje pod nazwą „Krasnal”. To prawdziwe skupisko wykwalifikowanych terapeutów, którzy z pasją i oddaniem rehabilitują niepełnosprawne dzieci pomagając im odzyskać zdrowie i sprawność. O działalności ośrodka jak i jego problemach rozmawiam z dyrektor Joanną Drewnowską.

Skąd wzięła się zwyczajowa nazwa ośrodka?

Krasnal to była nazwa żłobka, który działał przy byłym Zamechu. Ten żłobek przestał funkcjonować około 20 lat temu. Potem była tutaj Wojewódzka Poradnia Matki i Dziecka i rehabilitacja była tylko jej elementem. Od roku 2000 ośrodek rehabilitacji dla dzieci i młodzieży został wyodrębniony ze struktur Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu. W naszej nazwie nie ma słowa Krasnal, natomiast Elblążanie nadal tak nas określają. Nawet jak Pan taksówkarz nie wie gdzie znajduje się ośrodek rehabilitacji dla dzieci to wie gdzie znajduje się Krasnal.

Jaką ofertą Państwo dysponują?

Udzielamy świadczeń z zakresu rehabilitacji dzieciom od urodzenia do 18 roku życia a niektórych także osobom dorosłym. Najważniejszą i najszerszą ofertę mamy z zakresu rehabilitacji leczniczej. Tu świadczymy usługi w poradni rehabilitacyjnej dla dzieci i młodzieży, gdzie lekarze specjaliści rehabilitacji medycznej udzielają porad lekarskich i kierują dzieci na odpowiednie zabiegi, ćwiczenia czy inne formy terapii. Drugi element naszych działań to zabiegi z zakresu fizykoterapii, kinezyterapii czyli gimnastyki leczniczej i masażu leczniczego Dysponujemy sprzętem do zabiegów z zakresu światłolecznictwa, laseroterapii, elektroterapii, terapii polem magnetycznym, hydroterapii pod postacią masaży wirowych kończyn. Wykonujemy także masaż leczniczy oraz tak zwany aquavibron, formę masażu, w którym zamiast rąk masażysty wykorzystywane są drgające membrany. Trzecia forma naszej pracy to rehabilitacja dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego w ośrodku dziennym.

Na czym polega prowadzenie takiego ośrodka?

W ośrodku dziennym obejmujemy kompleksową, wielospecjalistyczną opieką dzieci z niepełnosprawnością lub zagrożone niepełnosprawnością i ich rodziny. Poza wymienionymi wcześniej usługami czyli zabiegami z zakresu fizykoterapii, ćwiczeniami usprawniającymi, dzieci mogą korzystać z opieki psychologów, pedagogów, logopedów i terapeuty zajęciowego.

Dzieci z jakimi schorzeniami są tutaj rehabilitowane?

Usprawniamy maluchy z licznymi problemami począwszy od niewielkich odchyleń rozwojowych obserwowanych przez lekarzy pediatrów, lekarzy poradni ryzyka okołoporodowego czy rehabilitacyjnej. Te zaburzenia mogą polegać np. na asymetrii ułożenia, opóźnieniu w uzyskiwaniu kolejnych etapów rozwojowych dziecka. Wystarczy stosunkowo krótka terapia żeby wyhamować nieprawidłowe reakcje i nadać dziecku prawidłowy tok rozwojowy. Są też trudniejsze problemy – dzieci z wadami wrodzonymi, z uszkodzeniem układu nerwowego. Bywa, że po pewnym okresie obserwacji stawiane jest rozpoznanie mózgowego porażenia dziecięcego i wielokrotnie są to dzieci, które korzystają z terapii od urodzenia przez cały okres swojego rozwoju czyli co najmniej do 18 roku życia. Zmiany pourazowe, zwłaszcza u dzieci, stosunkowo szybko ulegają regeneracji i krótka terapia może pomóc dziecku odzyskać w pełni utracone funkcje.

Ile czasu potrzeba by rehabilitacja dała poprawę stanu zdrowia?

To zależy od problemu zdrowotnego z którym się mierzymy. Każdy problem jest inny i każdy pacjent z danym problemem jest inny, więc tak naprawdę ilu pacjentów tyle diagnoz i tyle sposobów leczenia. Zwłaszcza jeśli chodzi o dziecko, zawsze trzeba indywidualnie dostosować program terapii do potrzeb i możliwości małego pacjenta.

Czy taka terapia daje widoczny efekt, czy poprawę widzą tylko lekarze?

Powiem tak, jestem z Elbląga bardzo dumna, z naszego ośrodka, ale i z wielu innych jednostek, które obejmują terapią elbląskich pacjentów. Użyję trochę nieprofesjonalnego określenia, w Elblągu dzieci są bardzo dobrze „wyrehabilitowane”.Objęte są od najwcześniejszych dni życia kompleksową opieką. W tej chwili nie widuje się na elbląskich ulicach dzieci z zaawansowanymi przykurczami, które uniemożliwiają podjęcie funkcji przykurczonych kończyn. Mam pewne doświadczenie gdyż poza podstawową działalnością prowadzimy turnusy rehabilitacyjne dla niepełnosprawnych dzieci wraz z ich opiekunami. Zdarza się, że przyjeżdżały do nas pacjenci z dużych ośrodków, takich jak Poznań, Wrocław czy Warszawa z takimi ograniczeniami i zaburzeniami funkcji jakich w Elblągu już się nie spotyka lub spotyka się bardzo rzadko. Kiedy jeżdżę po Polsce, to zdarza się, że na ulicy, gdzieś w parku widzę, kilku kilkunastoletnie dziecko, które jest tak zdeformowane, że potem osiągnięcie jakiegokolwiek efektu jest albo niemożliwe albo bardzo ograniczone. Wśród naszych pacjentów a obejmujemy opieką bardzo wiele dzieci, takich maluchów czy młodzieży nie ma. Oczywiście to nie jest tak, że każdemu dziecku jesteśmy w stanie przywrócić zdrowie. Bywa, że potencjał jest na tyle zaburzony, że możemy pomóc tylko częściowo. Niektóre dzieci nigdy nie miały danej funkcji i pewnych granic wyznaczonych przez organizm nie jesteśmy w stanie przekroczyć, ale zawsze dążymy do tego, żeby dziecko uzyskało możliwie najwyższy efekt terapeutyczny.

Czy zajęcia w ośrodku są płatne?

Na dzień dzisiejszy nie. Wszystkie zajęcia jakie prowadzimy w ośrodku są całkowicie refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia . Każde dziecko które uzyska skierowanie od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, może zgłosić się bezpośrednio na zabiegi albo do poradni specjalistycznej, które funkcjonują w ośrodku. Tam po ocenie przez lekarza specjalistę, jeżeli będzie taka potrzeba zostanie zakwalifikowane na odpowiednia terapię.

Czy ośrodek jest wspierany przez fundusze unijne?

Fundusze unijne wykorzystaliśmy do informatyzacji naszej jednostki w 2014 roku. Ze środków unijnych zrealizowaliśmy projekt pod nazwą „E –rehabilitacja –informatyzacji w zakresie obsługi pacjenta oraz wdrożenie e–usług w Ośrodku”. Wyposażyliśmy naszą firmę w wysokiej klasy sprzęt informatyczny, możemy prowadzić elektroniczną dokumentację medyczną i świadczyć wiele usług przez internet. Pacjenci mogą uzyskać informacje o ośrodku, pobierać formularze i wypełniać je elektronicznie, można za pomocą strony internetowej zadać pytanie lekarzowi lub terapeucie. Jesteśmy przygotowani do komunikacji z pacjentami także poprzez skype, ale pacjenci korzystają z tego niechętnie, chyba dlatego, że jesteśmy dostępni bezpośrednio. Przypomnę, że możemy także prowadzić rehabilitację za pomocą specjalnej aplikacji pod nazwą wirtualny rehabilitant. W tej chwili nie ma szczególnych kolejek do poradni. Na wizytę lekarską np. w poradni wad postawy czeka się zaledwie 2, 3 tygodnie. Na ćwiczenia też można dostać się od razu. Jest tylko jeden problem, że dużo pacjentów chciałoby korzystać z ćwiczeń w godzinach popołudniowych, po szkole, a to nie zawsze jest możliwe organizacyjnie. Te osoby, które nie mogą korzystać z terapii w godzinach dopołudniowych, czekają dłużej na swoje miejsce po południu. Ważne jest, że u nas dzieci zawsze mają pierwszeństwo. Nasze założenie jest takie, że dostęp dla osób dorosłych nigdy nie może ograniczać dostępu dla dziecka. Taka jest misja ośrodka i od tego nigdy nie odstąpimy. Niestety nie wszyscy dorośli pacjenci to rozumieją i czasami zdarzają się konflikty.

Czy ośrodek organizuje turnusy rehabilitacyjne?

Przez wiele lat ośrodek organizował rocznie 6 – 7 specjalistycznych turnusów dla niepełnosprawnych dzieci wraz z opiekunami. Od pewnego czasu zainteresowanie turnusami zdecydowanie się obniżyło. Przypuszczam, że powodem jest ograniczenie dofinansowywania tej formy terapii. Poza tym z naszych usług korzystali mali pacjenci z Kaliningradu gdzie poziom rehabilitacji jest zdecydowanie niższy niż w Polsce, więc mamy z niepełnosprawnymi maluchami chętnie do nas przyjeżdżały. Jednak jak widać polityka ma wpływ także na leczenie usprawniające dzieci, bo odkąd są zaburzenia w ruchu granicznym i niski kurs rubla, zainteresowanie Rosjan naszą usługą jest zdecydowanie mniejsze niż kiedyś.

Czy mają Państwo w planach modernizację, wprowadzenie nowości, innowacji, nowoczesnych metod terapii? 

Jak wszystko także rehabilitacja rozwija się, zmianom ulegają sposoby i metody rehabilitacyjne. Wszyscy, zarówno terapeuci jak i rodzice poszukują nowych rozwiązań, nowych metod pracy z dziećmi. My także próbujemy w miarę naszych możliwości nadążyć za tymi trendami chociaż możemy sięgać tylko po to co jest odpowiednie dla dzieci. Obecnie na rynku jest mnóstwo bardzo nowoczesnych urządzeń z zakresu fizykoterapii, ale one są kierowane głównie do dorosłych – po te nie sięgamy. Rozważamy możliwość zakupu kilku nowych sprzętów, ale ponieważ są to bardzo duże koszty starannie przygotowujemy się do decyzji. W tej chwili w fazie testów w naszej jednostce znajduje się nowoczesne urządzenie do terapii ręki. Rozważamy też możliwość zakupu sprzętu do ćwiczeń równowagi. Przypomina ono sprzęt, z którego korzystają w trakcie treningów lotnicy i kosmonauci. Marzy nam się utworzenie gabinetu do integracji sensorycznej i sali doświadczenia świata z prawdziwego zdarzenia, bo elementami tych metod od dawna bardzo sprawnie się posługujemy. Jesteśmy obecnie na etapie planowania przebudowy niektórych pomieszczeń.

Jakiś czas temu ośrodek miał problem z miejscami parkingowymi, które notorycznie zajmowane były przez nieuprawnione osoby. Czy ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie?

Teren którym dysponuje ośrodek jest bardzo niewielki, tak naprawdę znajduje się na nim tylko kilka miejsc parkingowych. Przyjeżdżają tu rodzice z maluszkami lub z dziećmi starszymi, które z powodu niepełnosprawności nie są w stanie o własnych siłach dotrzeć do gabinetów terapeutycznych. W sytuacji gdy w okolicy nie było miejsc, z których mogliby korzystać nasi pacjenci, zdarzało się, że rodziny były zmuszone do parkowania na terenie starego miasta lub w innych odległych punktach. To był przykry widok, kiedy nieraz wątła mama w deszczu czy śniegu biegła z dzieckiem w nosidełku żeby się nie spóźnić na zajęcia. Albo rodzice przepychający wózek inwalidzki z dzieckiem przez błoto bo zaparkowali pod Galerią El. Rodzice zgłaszali skargi, uwagi do nas i wielu instytucji w mieście. Wreszcie uzyskali wsparcie pana radnego Roberta Turleja, władz miasta i zarządu dróg i tak wspólnymi siłami udało się uzyskać rozwiązanie. Obecnie część miejsc parkingowych na parkingu przed ośrodkiem jest przeznaczona wyłącznie na użytek naszych pacjentów. Po stronie ośrodka leży przygotowanie i wydawanie identyfikatorów, które umieszczone za szybą w samochodzie uprawniają do korzystania z tych miejsc. Od tamtej pory problem zniknął.

Jak wygląda kwestia finansowania pracy terapeutów?

Moi terapeuci poza wykształceniem kierunkowym mają mnóstwo certyfikatów świadczących o ciągłym doskonaleniu zawodowym i uprawniających do pracy nowoczesnymi metodami. Doskonalenie zawodowe bardzo dużo kosztuje. Wcześniej, kiedy lepiej staliśmy finansowo byłam w stanie chociaż częściowo dofinansowywać ich szkolenia. W tej chwili w wyniku braku wzrostu finansowania rehabilitacji przez NFZ od 2008 czyli od ośmiu lat stale pogarsza się nasza kondycja finansowa. Mam świadomość, że mam tu pasjonatów i są całymi sobą oddani sprawie pracy na rzecz dzieci niepełnosprawnych i ciągle się zastanawiam na ile im tej pasji starczy. To jest chyba największy problem ośrodka, to że terapeuci są tak nisko finansowani. Był wzrost wynagrodzeń na przykład dla pielęgniarek, a nie ma tego samego działania w stosunku do innych grup zawodowych w ochronie zdrowia. Na rok 2017 po raz kolejny podpisaliśmy aneksy z NFZ na zasadzie proponujemy kontrakt jak do tej pory albo nic , więc finansowanie jest takie jak w latach ubiegłych. W ciągu 8 lat koszty działalności tzn. energii, ciepła, usług nieprawdopodobnie wzrosły, a środki z NFZ wpływające co miesiąc na nasze konto są wciąż takie same. Problemem jest też to, że rehabilitacja dzieci nie jest wyodrębniona. Traktuje się ją tak samo jak rehabilitację dorosłych. Tu do każdego pacjenta trzeba podejść indywidualnie, każdemu trzeba poświęcić czas, w trakcie pracy z dzieckiem udzielać instruktażu rodzicom, żeby mogli kontynuować terapię w domu. Praca w większości odbywa się na materacu wymaga nie tylko wysiłku fizycznego ale też uwagi i skupienia. Tu się niczego nie przyspieszy, nie da się pracować z dwoma niemowlętami na raz. Utrzymujące się niskie finansowanie jest powodem zmartwienia mojego jako managera, budzi niepokój pracowników ale też rodzi uzasadnione pytania o przyszłość polskiej rehabilitacji.No bo jak długo można funkcjonować w takich warunkach finansowania? Jeszcze trochę, a większość moich, zwłaszcza młodych pracowników będzie zarabiała najniższą krajową.

  Aleksandra Kazuro Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 15005 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.