„Zamykamy drzwi przed pandemią”

„Zamykamy drzwi przed pandemią”

Wprowadzony w Polsce stan zagrożenia epidemicznego pozwala na wprowadzenie drogą rozporządzeń kolejnych ograniczeń w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Zamknięte będą sklepy w galeriach, restauracje, kawiarnie, puby, kluby. Co jeszcze się zmieni?

Po dzisiejszym posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego podjęta została decyzja o wprowadzeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. Drogą kolejnych rozporządzeń w życie wchodzą też kolejne ograniczenia, których celem jest ograniczanie rozprzestrzeniania się koronawirusa, o czym na wieczornej konferencji prasowej poinformowali premier, minister zdrowia i szef MSWiA.

Wracają granice

– Podejmujemy decyzję o przywróceniu w Polsce granic […]. Te wszystkie granice, które są wewnętrznymi granicami Unii Europejskiej zostają odtworzone na kolejnych 10 dni [od godziny 0:01 w niedzielę – red.] – oświadczył szef rządu.

Istnieje także możliwość przedłużenia tego stanu rzeczy na okres 20 a następnie (gdy nadal będzie wymagała tego sytuacja) na okres kolejnych 30 dni. Oznacza to, że do Polski nie wiedzie nikt, kto nie jest obywatelem naszego kraju (odstępstwa dotyczą osób, które są z naszym krajem związane, np. pracują w Polsce, ale one będą musiały przejść 14-dniową kwarantannę). Kwarantannie poddani będą musieli być także Polacy wracający z zagranicy.

– Musimy zamknąć granice przed koronawirusem – mówił Mariusz Kamiński, szef MSWiA. – To jest wirus, który przyszedł do nas z zewnątrz. Z wielką przykrością komunikuję, że wprowadzamy nową zasadę: Jeśli nie jesteś obywatelem naszego kraju, to nie jest czas na wycieczki, to nie jest czas na odwiedziny znajomych, granica jest zamknięta.

Granice pozostaną otwarte dla przepływu towarów, jednak kierowcy ciężarówek będą poddawani procedurom mierzenia temperatury, a w uzasadnionych przypadkach będą poddawani 14-dniowej kwarantannie.

Wstrzymane połączenia lotnicze i kolejowe

W nocy z soboty na niedzielę wstrzymany zostanie ruch pociągów i samolotów w przypadku połączeń międzynarodowych.

– Zamykamy tym samym drzwi przed pandemią – zaznaczył Mateusz Morawiecki. – Utrzymujemy jednak loty czarterowe. Jest przecież wielu obywateli naszego kraju, którzy są gdzieś na feriach, na jakimś wyjeździe i muszą stamtąd wrócić. Takie osoby pozostaną jednak poddane szczegółowej kontroli sanitarnej – przekazał premier.

Utrzymany zostaje ruch kołowy, pociągowy i lotniczy na terenie kraju.

Zamknięte galerie handlowe

– Od soboty, dokładnie od północy z piątku na sobotę, ograniczamy działalność galerii handlowych. Pozostaną otwarte sklepy spożywcze, pralnie, apteki, drogerie, w których można kupić środki higieny osobistej – mówił premier. – Zdecydowaliśmy się na czasowe ograniczenie działalności innych sklepów po to, by nie generować nadmiernego ruchu w tych miejscach.

Czasowo (na okres 14 dni) zawieszona zostaje też działalność restauracji, barów, klubów, pubów, kasyn i innych miejsc rozrywki. Działalność mogą prowadzić nadal te restauracje, które świadczą usługi „na dowóz”.

Ograniczenie zbiorowych zgromadzeń do 50 osób

– W ten sposób przechodzimy na kolejny, wyższy stopień ochrony społeczeństwa. To ograniczenie ma charakter powszechny. Dotyczy to wszystkich zgromadzeń, w których ludzie mogliby stwarzać wzajemnie dla siebie niebezpieczeństwo – mówił Mateusz Morawiecki. – Wiemy jak groźne jest to zwłaszcza dla osób starszych. Musimy być solidarni zwłaszcza z osobami starszymi – zaapelował premier.

Ograniczenia te dotyczą instytucji publicznych, samorządowych, marszów, demonstracji, uroczystości religijnych i wszelkich innych, które wiążą się z działalnością państwa, samorządu lub osób prywatnych. Dotyczy to także mszy świętych. Jak zaznaczył premier, transmisje mszy świętych będzie można śledzić w telewizji i Internecie.

– Zdaję sobie sprawę, że tego typu ograniczenia zmieniają życie milionów Polaków, ale są one potrzebne, żeby zabezpieczyć nas przed bardzo niebezpiecznymi i nieznanymi do tej pory skutkami pandemii koronawirusa – zaznaczył premier Morawiecki i jak dodał decyzja ta konsultowana była z samorządami, związkami pracodawców, organizacjami pozarządowymi czy związkami wyznaniowymi. – To są trudne decyzje, ale mogą pozwolić uniknąć jeszcze trudniejszych czasów. Naszym głównym celem jest zatem zapobieganie.

Jak dodał szef rządu spodziewany jest w Polsce wzrost zachorowalności na COVID-19. Premier powtórzył także apel do pracodawców o umożliwienie pracownikom w jak największym zakresie pracy zdalnej.

Rząd poinformował także o tym, że dystrybuowana jest duża ilość płynu dezynfekcyjnego, a zdolność diagnozowania przypadków koronawirusa wzrośnie między innymi poprzez dodatkowe laboratoria. Premier pochwalił także tych, którzy przebywają w domowej kwarantannie i w 99% przypadków stosują się do jej rygorystycznego przestrzegania.

– Przed nami czas społecznej próby, przed nami czas solidarności międzypokoleniowej. Jestem pewien, że zdamy ten egzamin doskonale, a naszym największym atutem będzie spokój, spokój który doprowadzi do tego, że Polska – wierzę w to – przejdzie przez tę epidemię w sposób bezpieczniejszy niż większość krajów europejskich – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

– Czasami lek jest gorzki, a zabieg czy operacja uciążliwa i czasem bolesna, ale prowadzi do poprawy zdrowia i od tego jak się teraz zachowamy w tym trudnym momencie, w najbliższych dniach i tygodniach, zależy los nas wszystkich i naszych najbliższych – mówił Łukasz Szumowski, minister zdrowia. – Nadal mamy szanse, żeby te podejmowane zdecydowane działania dały efekt.

Otwarte pozostają banki, bankomaty, punkty usługowe. Ponadto przesunięte mają zostać m.in. terminy rozliczeń podatkowych.

Fot. @Ministerstwo Zdrowia (Twitter)

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.