Wojewoda: Sytuacja w Małopolsce bardzo trudna, niewykluczona relokacja pacjentów

Wojewoda: Sytuacja w Małopolsce bardzo trudna, niewykluczona relokacja pacjentów
Fot. Pixabay

Sytuacja respiratorowa w Małopolsce należy do najtrudniejszych w kraju – mówił we wtorek podczas briefingu prasowego wojewoda małopolski Łukasz Kmita. Jak poinformował, niewykluczona jest relokacja najciężej chorych pacjentów do innych województw, rozważane jest także wstrzymanie w części szpitali zabiegów zachowawczych.

Kmita mówił, że mimo przedświątecznych wypisów ze szpitali pomiędzy piątkiem a wtorkiem liczba pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 wzrosła o 275, a pacjentów w najcięższym stanie – wymagających umieszczenia pod respiratorem – o 36. We wtorek w Małopolsce wolnych było 13 respiratorów.

– Sięgamy do najgłębszych rezerw. Utworzyliśmy ponad 410 łóżek respiratorowych – mówił Kmita. Dodał, że w najbliższych dniach liczba ta zwiększy się jeszcze o co najmniej 20, ale i tak znacznie został przekroczony poziom łóżek respiratorowych ze szczytu drugiej fali pandemii, kiedy w całym regionie było ich 350.

– Sytuacja respiratorowa w Małopolsce należy do najtrudniejszych w kraju. Wie o tym pan minister. Podejmujemy działania, aby to zmienić – podkreślił wojewoda. Poinformował, że jeśli będzie taka konieczność i względy medyczne, „nie wykluczamy relokacji pacjentów, którzy są pod respiratorami do innych województw”. Podkreślił, że na razie decyzja taka jeszcze nie zapadła.

– Być może będzie taka konieczność, aby część krakowskich placówek całkowicie wstrzymała planowane zabiegi zachowawcze, czyli te, które wpływają na komfort życia mieszkańców – powiedział Łukasz Kmita. Zaznaczył, że operacje ratujące życie będą nadal wykonywane, ale pacjenci, którzy nie mają koronawirusa, a mieli wyznaczone zabiegi planowe, muszą się liczyć z tym, że mogą nastąpić ograniczenia. – Mamy wytypowane placówki medyczne, gdzie może będzie konieczność relokacji kadry medycznej, która ma potencjał do pracy w oddziałach intensywnej terapii – mówił wojewoda.

Dodał, że bez tego rozwiązania w ciągu najbliższych siedmiu dni może nastąpić problem z zapewnieniem stanowisk respiratorowych, dlatego jest to jedna z rozważanych opcji. – Decyzje będą podejmowane w ciągu najbliższych kilku dni – zaznaczył.

Łukasz Kmita mówił, że w Poniedziałek Wielkanocny zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżały w Małopolsce 861 razy, a w ciągu trzech świątecznych dni 2,5 tys. razy. Blisko 1,8 tys. z tych wezwań dotyczyło osób będących w kwarantannie lub potencjalnie zakażonych koronawirusem, u których wykonywano testy.

– Około 30 karetek dziennie czeka przed oddziałami szpitalnymi powyżej godziny – mówił wojewoda. Jak powiedział, poprosił dyrektorów szpitali, by usprawnić system przyjmowania pacjentów w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Najtrudniejsza jest sytuacja w Krakowie, powiecie krakowskim i wielickim.

Wojewoda zaapelował do Małopolan, którzy mają objawy COVID-19, aby nie zwlekali z wizytą u lekarza, bo z rozmów ze specjalistami wynika, że bardzo duża liczba osób trafia do szpitali późno – już w bardzo ciężkim stanie. – Apeluję, aby osoby, które mają objawy, których saturacja spada, czują, że mają problemy z oddychaniem, nie zwlekały, tylko skontaktowały się z lekarzem POZ czy z ratownikami medycznymi – mówił. Kmita dziękował kadrze medycznej za poświęcenie w walce o zdrowie i życie mieszkańców.

W ciągu ostatniej doby w Małopolsce potwierdzone zostały 663 nowe zakażenia koronawirusem, dwie osoby zmarły. (PAP)

Małgorzata Wosion-Czoba
Print Friendly, PDF & Email