Warszawski ratusz kupi 4 tys. testów na koronawirusa dla pracowników DPS

Warszawski ratusz kupi 4 tys. testów na koronawirusa dla pracowników DPS

Kupimy 4 tys. badań laboratoryjnych w zakresie zakażeń koronawirusem dla pracowników DPS – poinformowała w sobotę rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. Dodała, że opiekunowie z DPS-ów pracują w taki sposób, by nie spotykać się ze sobą.

Gałecka o zakupie testów napisała w sobotę na Twitterze. Wcześniej, na piątkowej konferencji prasowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o podpisaniu umowy na zakup testów.

– Kupimy 4 tys. badań laboratoryjnych w zakresie zakażeń koronawirusem dla pracowników DPS. Wprowadziliśmy nowy system pracy. Opiekunowie pracują w taki sposób, by zmiany nie spotykały się ze sobą. Będą badani przed powrotem do pracy na 14-dniowy dyżur – napisała w sobotę rzeczniczka ratusza.

W piątek Rafał Trzaskowski zapewnił, że miasto zabezpieczamy bezpłatne testy dla personelu medycznego, miejskich placówek leczniczych i opiekuńczych oraz dodatkowe środki ochrony dla osób, które wspierają mieszkańców w potrzebie. Dodał, że miasto sfinalizowało umowę na kwotę 13 mln zł na zakup sprzętu ochronnego.

Prezydent stolicy odniósł się też do problemów, z jakimi borykają się Domy Pomocy Społecznej. – My w związku z tym staramy się zrobić wszystko co możemy, aby te domy zabezpieczyć – stwierdził.

Jak przekazał w Warszawie jest 19 takich domów, którymi miasto się opiekuje; 14 bezpośrednio, 5 we współpracy z innymi organizacjami. Rafał Trzaskowski zapewnił, że miasto stara się przekazywać tam odpowiedni sprzęt tak, żeby zabezpieczyć wszystkich, którzy pracują w DPS-ach oraz wszystkich wolontariuszy.

Miasto wprowadziło również dwutygodniowe odstępy w czasie pracy w DPS-ach. – Podjęliśmy decyzję o tym, żeby pracować w dwutygodniowych, specjalnych odstępach tak, żeby ci ludzie, którzy w DPS-ach pracują, mogli być od siebie oddzielenie – podał Trzaskowski.

Trzaskowski zaznaczył, że testów na koronawirusa – zwłaszcza dla tych, którzy są na pierwszej linii – powinno być jak najwięcej.

Marcin Chomiuk (PAP)
Źródło: PAP
Fot. Pixabay