Twarze esbeków w Światowidzie do 15 grudnia br.

Od 29 października do 15 grudnia br. w elbląskim Światowidzie można oglądać wystawę pn. ”Ludzie elbląskiej bezpieki”. Na wystawie można się przyjrzeć ponad 40 sylwetkom najważniejszych szefów i funkcjonariuszy SB, KW MO/WUSW województwa elbląskiego w latach 1975 – 1990 . Wystawa ta spotkała się z ogromnym zainteresowaniem elblążan, którzy licznie przybyli na jej otwarcie, chcąc poznać twarze „esbeków” żyjących wśród nas. Jednych ta wystawa zaciekawiła i przypomniała bolesne wspomnienia, innych zdegustowała małą liczbą przedstawionych życiorysów.  

Większa część zgromadzonych liczyła na więcej nazwisk, twarzy i faktów. Jednak wiosną przyszłego roku IPN wyda informator, w którym zostaną umieszczone materiały dotyczące pozostałych funkcjonariuszy zajmujących się Elblągiem. Szkoda, że ten informator nie został przygotowany wraz z wystawą, dałoby to pełniejszy obraz wszystkich powiązanych z aparatem ucisku. Zwiedzający nie rozumieją dlaczego pokazuje się tylko 41 osób. Pytają
czemu nie pokazano tych, którzy teraz żyją z nami w jednym bloku, a którzy inwigilowali duchowieństwo, niezależne środowiska i zwykłych szarych ludzi.

Otwarcia wystawy dokonali dr hab. Grzegorz Berendt Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku oraz Antoni Czyżyk, dyrektor Światowida.

Na ekspozycję składały się udostępnione przez IPN zdjęcia i życiorysy kilkudziesięciu najważniejszych przedstawicieli kadry kierowniczej SB, KW MO i WUSW województwa elbląskiego w latach 1975 – 1990. W latach 1982, jak wyjaśnia dr Berendt,  w Elblągu pracowało 262 etatowych funkcjonariuszy SB, stąd technicznie niemożliwe byłoby przedstawienie wszystkich biogramów.

Wystawa wywołała również burzliwą dyskusję na jednym z elbląskich portali internetowych. – Te parędziesiąt fotografii smutnych panów, to tylko szarzy wykonawcy woli mężów opatrznościowych, którzy już dawno otrząsnęli się z szoku roku 1989 i nadal chcą stanowić ”awangardę narodu”, a tłuszcza wyje z zachwytu – pisze jeden z forumowiczów, jako odpowiedź na pozostałe komentarze, w których internauci domagają się prawdy, pokazania tego, co pozostało ukryte, a nie powinno umknąć rozliczeniu historycznemu. W komentarzach padają konkretne nazwiska „działaczy”. Wielu z nich udało się zamieść „pod dywan” zamierzchłe czyny i rozpocząć działalność na innym polu.

Czy o to chodziło, by historia działała na ich korzyść? Czy my zwykli obywatele, mieszkańcy, młode pokolenie Elbląga nie mamy prawa znać całej prawdy, powalać utartych przez lata schematów,  przebijać muru kłamstwa i żyć w pełnej świadomości?  

Jeden z założycieli elbląskiej „Solidarności”, Tadeusz Chmielewski, powiedział podczas ekspozycji: „Esbeków w Elblągu poznałem kilku. Byli oni różni, jedni grali grzecznych, kulturalnych, których później zastępował łobuz, który straszył, by następnie znów pojawił się miły i kulturalny. Cel jednak wszyscy mieli ten sam – służyć systemowi. Oni służyli bezpiece z własnego wyboru, wiedzieli doskonale co robią.”

Wystawę można oglądać do 15 grudnia w holu Centrum Kultury „Światowid”.
  Agnieszka Światkowska Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 3004

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.