Społeczeństwo: Rodzice walczą, organizacje podpisują porozumienie

Społeczeństwo: Rodzice walczą, organizacje podpisują porozumienie

Osoby z całej Polski przyjeżdżają do stolicy, aby wesprzeć rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, którzy od przeszło tygodnia okupują sejmowe korytarze. Domagają się podwyżki renty socjalnej i wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego. Dopiero w 8. dzień protestu zauważają efekty swoich starań.

Protestujący w Sejmie rodzice przyjechali m.in. z Krakowa, Poznania, Torunia, Gdańska i wielu innych miast. W sumie prawie 30 osób. Zaprosiła ich posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring–Wielgus, która od dawna krytykuje rząd za, jej zdaniem, niesprawiedliwą politykę prorodzinną. 18 kwietnia zostali zaproszeni na konferencję prasową, gdzie oskarżali polityków o niespełnianie ditychczasowych obietnic. Następnie wraz z niepełnosprawnymi dziećmi przerwali konferencję i oświadczyli dziennikarzom, że rozpoczynają protest okupacyjny.

Protestujący nie mający ze sobą jedzenia ani rzeczy osobistych, zapowiedzieli, że są gotowi zostać w Sejmie nawet trzy, cztery dni. Ich zdaniem dorosłe dzieci niepełnosprawne nie mają już wystarczającego wsparcia socjalnego, dlatego ich jakość życia ulega znacznemu pogorszeniu. Dzisiaj minął ósmy dzień ich protestu.

Trwający strajk jest kontynuacją tego z 2014 r., kiedy to rodzice, również przez dwa tygodnie okupowali sejmowe korytarze. Wóczas domagali się, godnych warunków życia dla swoich rodzin. Po rozmowach z ówczesnym ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem, pełnomocnikiem ds. osób niepełnosprawnych Jarosławem Dudą i rzeczniczką rządu Małgorzatą Kidawą–Błońską protestujący i rząd doszli do względnego porozumienia. W efekcie świadczenie pielęgnacyjne wzrosło z 620 zł do tysiąca złotych. Dziś jest to już 1407 zł.

Czego tym razem domagają się rodzice?

Rodzice rezygnując z pracy, by opiekować się dziećmi, otrzymują wsparcie – niespełna tysiąc złotych, a ponieważ od tych pieniędzy nie są odprowadzane składki emerytalne po wielu latach opieki nie mają prawa do emerytury.

W związku z tym protestujący mają dwa postulaty. Po pierwsze: wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego dla osób niepełnosprawnych, które ukończyły 18. rok życia i nie są zdolne do samodzielnej egzystencji. Po drugie: zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, czyli 1029 zł brutto oraz i stopniowe podwyższanie tej kwoty do równowartości minimum socjalnego, które obliczone jest dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim nie wniosły nic do trwającego sporu, do tej pory mało efektywne były też spotkania z minister Elżbietą Rafalską. Dzisiejsza rozmowa z Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej była inna – czwarte już spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami, bez udziału mediów. 

Strona rządowa deklarowała, że jest gotowa do rozmów i zmian ale nie da się tego przeprowadzić poprzez okupację sejmowych korytarzy ani z dnia na dzień. I choć rodzice nadal pozostają bardzo zdeterminowani w swojej walce, to zaproponowali kompromis. Chcą, by zasiłek rehabilitacyjny w wysokości 500 zł, od maja wynosił 300 zł. Dopiero od stycznia 2019 miałby zostać podniesiony o 100 zł i od czerwca o kolejne 100. Minister Elżbieta Rafalska ostatecznie przyjęła tę propozycję.

Ogólnopolski protest pod Sejmem

Także dziś (25 kweietnia) pod gmachem Sejmu zebrali się rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wraz z podopiecznymi chcący dać wyraz swojego poparcia dla strajkujących – na manifestacji zebrało się blisko 150 osób z całej Polski. Teren wokół sejmowego gmachu obstawiła policja.

Wśród protestujących byli też tacy, któzy przyszli na Wiejską w Warszawie z transparentami. A na nich widniały hasła: "Pomóżcie osobom niepełnosprawnym", "Wspieramy rodziców protestujących w Sejmie", "Otwórzcie serca dla niepełnosprawnych", "Nie jesteśmy przeciwko rządowi, jesteśmy za niepełnosprawnymi", "Miarą człowieczeństwa jest dbanie o słabszych".

Podpisano porozumienie, ale nie z protestującymi

Przedstawiciele środowiska osób niepełnosprawnych oraz Rząd podpisali z Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" porozumienie w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych. Jak się jednak okazało, protestujący rodzice dzieci niepełnosprawnych o dokumencie nie wiedzieli. Podpisy złożyły organizacje pozarządowe: Fundacja Integracja, Fundacja Aktywizacja, Fundacja Pomóż Innym, Fundacja Aktywnej Rehabilitacji, Fundacja Szansa dla Niewidomych. Ze strony rządu podpisali się minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz.

Przedstawiciele fundacji, które podpisały porozumienie utrzymują, że ich ruch nie był umotywowany chęcią zakończenia protestu, a dobrem osób z niepełnosprawnościami – protestujący pod Sejmem okrzyknęli ich „zdrajcami”.

W porozumieniu uwzględniono podniesienie od czerwca corocznie waloryzowanej renty socjalnej do poziomu równego 1029,80 zł, czyli kwoty równej najniższej emeryturze lub rencie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zapowiedziano realizację programu „Dostępność plus” oraz zobowiązano się do wprowadzenia od lipca koordynowanej opieki dla osób niepełnosprawnych ze szczególnymi potrzebami rehabilitacyjnymi.

Sejm zamknięty?

W związku z protestem rodziców. Centrum Informacyjnego Sejmu poinformowało, że z przyczyn organizacyjnych i ze względu na bezpieczeństwo chwilowo zawieszone zostało przyznawanie jednorazowych kart wstępu do Sejmu – zakaz wejścia do budynków rządowych obejmie niektórych dziennikarzy, osoby zapraszane przez posłów oraz wycieczki szkolne.

Zakazowi sprzeciwiła się Małgorzata Kidawa–Błońska, wicemarszałek Sejmu, która skierowała pismo do marszałka Marka Kuchcińskiego w którym apeluje o jego natychmiastowe uchylenie. Swój sprzeciw umotywowała przekonaniem, że Sejm nie powinien być własnością rządu i „zamkniętą twierdzą”.

Do dziś brakowało też zgody na wpuszczenie do Sejmu masażystów i rehabilitantów osób niepełnosprawnych. Protestującym zaproponowano skorzystanie hotelu sejmowego, gdzie specjaliści mogliby przeprowadzić zajęcia rehabilitacyjne, jednak uczestnicy protestu odmówili w obawie, że nie będą mogli wrócić na sejmowe korytarze. W końcu znaleziono kompromis: zostanie im udostępniony pokój dziennikarski.

  Krzysztof Wójcik Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 18032 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.