Smartfonowe zombiaki i dwudziestka w numerologii

Smartfonowe zombiaki i dwudziestka w numerologii

O telefonach komórkowych i sposobie na zapewnienie bezpieczeństwa ich użytkownikom, numerologii i pojedynczych słowach, które nadzwyczaj trafnie opisują miniony rok 2019. Naczelny Razem z Tobą kolejny już raz swoim okiem spogląda na otaczający nas świat i dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

  • O tym, że telefony komórkowe pochłaniają nas bez reszty i sprawiają, że wszystko co nas otacza przestaje mieć znaczenie, wiadomo chyba nie od dziś. Nie ma dnia, byśmy nie widzieli osób lekko przygarbionych i wpatrujących się niemal bez przerwy w małe ekraniki. Telefon jest pierwszą rzeczą, po którą sięgamy po wejściu do komunikacji miejskiej. Prędzej wychodząc z domu zapomnimy zabrać kluczy lub portfela aniżeli komórki. I choć smartfon już dawno przestał służyć tylko do rozmów z drugim człowiekiem, a stał się wielofunkcyjnym narzędziem specjalistycznym, to często jest też niebezpiecznym narzędziem, który może doprowadzić nawet do śmierci. Bywają sytuacje, kiedy coś, co wyświetla się na ekranie pochłania użytkownika do tego stopnia, że ten nie zwraca uwagi na stojącą przed nim kostuchę z kosą. Aby zapobiec wypadkom z udziałem „telefonicznych zombie”, w Warszawie zainstalowano dla nich specjalne przejście dla pieszych. Projektor kieruje na chodnik czerwone światło, ostrzegając tym samym „zamyślonego” przed bezmyślnym wtargnięciem na jezdnię. Pomysł ciekawy, choć zastanawia mnie, jak z widocznością tego światła w słoneczny dzień? Szczególnie, że wówczas „smartfonowe zombiaki” są jeszcze bardziej skupione na ekraniku telefonu, gdyż niewdzięczna jasność słońca skutecznie utrudnia dostrzeżenie treści na wyświetlaczu. Proponowałbym terapię szokową. W chwili zagrożenia niech wyrasta przed takim delikwentem betonowy słup, zatrzymując go przed zrobieniem krzywdy sobie lub innym. Będzie bezpiecznie, a dla obserwujących z boku i wesoło. Filmików pokazujących „smartofonywch zombiaków” i ich „przygody” z natrafianiem na znaki drogowe, słupy oświetleniowe, studzienki kanalizacyjne czy oczka wodne, jest w sieci naprawdę mnóstwo. Polecam każdemu na poprawę humoru. I nawet jeśli to ma być śmiech przez łzy.
  • Przed nami nowy 2020 rok. Jak wynika z numerologii, „liczba 20 symbolizuje przebudzenie i niespodzianki. Powoduje, że człowiek przegląda na oczy, budzi się ze snu, otwiera się na Wiedzę. Symbolizuje też duży wpływ intuicji i wyobraźni na podejmowane przez nas decyzje. Jest też Liczbą Życia uwalniającą nas od przyziemnych aspektów rzeczywistości. Jej wibracje sprowadzają niespodziewane wydarzenia rewolucjonizujące nasze życie (w sensie pozytywnym) i powodują wynagrodzenie naszych wysiłków. 20 jest też liczbą „sprawiedliwości i medycyny”. Żeby nie było jednak tak kolorowo, to dwudziestka niesie za sobą „ryzyko rozwodu”. Nie muszę chyba nikomu przypominać, że 2020 to podwójna dwudziestka.
  • W rankingu językoznawców Słowem Roku 2019 został „klimat”. Drugie miejsce zajął skrótowiec „LGBT”, a trzecie słowo „feminatyw”.  Z kolei użytkownicy internetu najważniejszym słowem minionego roku uznali: „LGBT”. Tuż za nim znalazły się rzeczowniki: „klimat” i „hulajnoga”. Czy można pokusić się o lepsze podsumowanie minionego roku na świecie? Pojedyncze słowa, a tak wiele mówią.
  • Pozostając jeszcze w temacie noworocznym, życzę Państwu na te nadchodzące miesiące wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym. Uśmiechajmy się częściej, miejmy większy dystans do siebie, innych i otaczającego nas świata. Szanujmy się nawzajem i rozmawiajmy ze sobą, tak dużo jak to tylko możliwe. Pamiętajmy zarazem, że wszystko rozchodzi się o to, że bez względu na to, jaką etykietę ktoś chce nam przypiąć, to my sami decydujemy o tym, kim jesteśmy.