Rodzice w trosce o przyszłość dzieci

Rodzice w trosce o przyszłość dzieci

Wystąpienia Grety Thunberg odbiły się echem nie tylko wśród jej rówieśników, ale i wśród ich rodziców. W Europie powstała organizacja Parents for Future, wspierana przez rodziców z całego świata. Rodzice, poruszeni strajkami milionów dzieci w obronie Ziemi przed katastrofą klimatyczną, powstali – jak piszą – żeby je chronić i zapewnić im bezpieczną przyszłość.

Uczeni alarmują: jeśli nic nie zrobimy i średnia globalna temperatura podniesie się o 2 stopnie, połowa mieszkańców Ziemi będzie cierpieć z powodu niedoboru wody. Znaczne obszary Afryki i Azji staną się niezdatne do życia. Obszary nad brzegami oceanów, które zamieszkuje około 10 % ludności Ziemi, nawiedzają coraz gwałtowniejsze huragany i powodzie, a w wyniku topnienia lodowców ulegną one częściowo zalaniu. Z kolei w głębi lądów coraz większe obszary pustynnieją z powodu suszy. Wszystko to sprawi że, jak prognozują eksperci, około 250 mln ludzi z tych terenów będzie musiało migrować do krajów, gdzie da się żyć. Młodzi ludzie widzą, jak zagrożone jest ich życie, zdali sobie z tego też sprawę ich rodzice. Powołali europejską organizację o nazwie Parents for Future” (Rodzice dla Przyszłości) , która apeluje do wszystkich rządów i międzynarodowych instytucji o podjęcie działań, które nie dopuszczą do podwyższenia globalnej temperatury powyżej 1.5 stopnia, a także złagodzą skutki zmian klimatycznych w najbardziej dotkniętych nimi obszarach.

W apelu do delegatów na szczyt klimatyczny ONZ w Madrycie rodzice napisali: „wydarzają się teraz katastrofy związane z klimatem, a dzieci tracą życie, zdrowie i przyszłość z powodu chaosu klimatycznego. Od tropikalnych cyklonów w Afryce i Azji, przez powodzie i lawiny błotne w niektórych częściach Europy i Brazylii, po szalejące pożary, które nasiliły się w wyniku suszy w Kalifornii i Australii. Dotyczy to rodzin i społeczności w każdym zakątku świata. Pokrywa lodowa Grenlandii topnieje w niespotykanym dotąd tempie, a stan zagrożenia klimatycznego szybko staje się nową normą. (…) Z każdą minutą bezczynności politycznej kryzys klimatyczny pogłębia się, narażając życie, zdrowie i przyszłość kolejnych dzieci. Znajdujemy się w krytycznym momencie, w którym każda tona emitowanego węgla przybliża nas do niebezpiecznych punktów krytycznych, które mogą zniszczyć ludzką cywilizację w ciągu życia naszego i naszych dzieci.

Potężne gremia biznesowe, takie jak przemysł węglowy, naftowy i gazowy – walczące o utrzymanie swoich interesów – wykorzystują swoją siłę i wpływy, aby utrudniać niezbędne działania. Obecne ustalenia polityczne prowadzą w kierunku katastrofalnego globalnego wzrostu temperatury
o 3–4 °C. Nie możemy zgodzić się na to, że jest to świat, który przekazujemy naszym dzieciom”. 

W podobnym tonie rodzice zrzeszeni w organizacji Parents for Future wystosowali też apel do Parlamentu Europejskiego, w którym piszą: „My, europejska organizacja Parents For Future, wspierana przez rodziców z całego świata, uważamy, że w obecnym, tak ważnym historycznym momencie, kiedy zagrożona jest demokracja i internacjonalizm, instytucje UE znalazły się w wyjątkowo dogodnej pozycji do objęcia przywództwa na całym świecie w zakresie wdrażania odważnej i decydującej strategii na rzecz przemian klimatycznych i ekologicznych. (…) Nasze dzieci i przyszłe pokolenia stoją w obliczu niepewnej przyszłości z powodu kryzysu klimatycznego i przyspieszenia utraty różnorodności biologicznej. Kryzys wywołany COVID-19 ujawnił groźną niestabilność światowych systemów społeczno-gospodarczych, zwłaszcza w kontekście postępującego w szybkim tempie procesu zubożania ekosfery. Nasz system społeczno-gospodarczy musi poczynić krok naprzód w kierunku większej elastyczności i zrównoważonego rozwoju”.

W dalszym ciągu rodzice apelują o właściwe zagospodarowanie planowanego funduszu naprawczego w wysokości 750 mld euro. „Znaleźliśmy się na rozdrożu, a droga, którą Państwo wybiorą, zadecyduje, czy nasze dzieci będą cieszyć się wysoką jakością życia, w sytuacji gdy życie na naszej planecie jest tak bardzo zagrożone” – piszą do członków parlamentu.

To, co dzieje się dziś na naszej planecie – w przyrodzie i w społeczeństwach, może spędzać sen z oczu wszystkich rodziców troszczących się o przyszłość swoich dzieci. Jeszcze nie jest za późno, żeby zostawić im lepszy świat.