Prawo do życia

Prawo do życia

Każdy z nas ma prawo do życia. Nie ważne, w jakim jesteśmy wieku, w jakiej grupie społecznej, jakie mamy wykształcenie. Liczy się fakt, iż jesteśmy istotami ludzkimi. I ja też mam prawo do życia, chociaż urodziłam się 14 listopada, miesiąc przed terminem.
Czy gdybym urodziła się 13, 12 listopada lub jeszcze wcześniej, czy byłabym człowiekiem i czy miałabym prawo do życia? W którym dniu, tygodniu czy miesiącu ciąży moja mama poczuła, że jestem już istotą ludzką, a nie zarodkiem, płodem, którego z łatwością i bez wyrzutów sumienia mogłaby się pozbyć? Czy wtedy, kiedy poczuła ruchy? A wcześniej, kiedy się nie poruszałam, to nie byłam człowiekiem? Jeśli ciężarna kobieta prosi lekarza o dokonanie aborcji, to będzie to zabójstwo czy coś w rodzaju usunięcia guza nowotworowego?
   Aby znaleźć odpowiedź na te pytania sięgnęłam do specjalistycznej literatury i internetu, pytałam też moje koleżanki i znajomych mężczyzn.

Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 07.01.1993 r. stanowi, że każda istota ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia, a życie i zdrowie dziecka od chwili jego poczęcia, pozostają pod ochroną prawa.
Dalej ustawa mówi, że kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności, nie podlega zaś karze matka dziecka poczętego, która poddała się zabiegowi. Nie popełnia jednak przestępstwa lekarz, podejmujący to działanie w publicznym zakładzie opieki zdrowotnej, w przypadku, gdy:
* ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub poważne zagrożenie dla zdrowia matki, stwierdzone orzeczeniem dwóch lekarzy innych niż lekarz podejmujący działanie, przy czym orzeczenie to nie jest niezbędne w przypadku natychmiastowej konieczności uchylenia zagrożenia dla życia matki;
*  śmierć dziecka poczętego nastąpiła wskutek działań podjętych dla ratowania życia matki albo dla przeciwdziałania poważnemu uszczerbkowi na zdrowiu matki, którego niebezpieczeństwo zostało potwierdzone orzeczeniem dwóch innych lekarzy;
*  badania prenatalne, potwierdzone orzeczeniem dwóch lekarzy innych niż lekarz podejmujący działanie, wskazują na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu,
* gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, potwierdzone zaświadczeniem prokuratora, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

   Anna: ”Uważam, że aborcja jest sprawą kobiety i sama powinna decydować o tym, czy chce dziecka czy nie. Jedyną osobą, która może ingerować w to, może być ojciec dziecka. Żadne osoby trzecie nie mają prawa narzucać komuś swoich poglądów. Mogą powiedzieć, co by zrobiły na miejscu danej osoby, ale nigdy w życiu tekst typu: „aborcja, to zło!”
Krystian: ”Najbardziej jest mi szkoda tych małych nienarodzonych niewiniątek, które z woli własnych rodziców muszą być zabite nie ujrzawszy piękna tego świata. Matki, które postępują w ten sposób, są takimi samymi mordercami, jak ci, którzy np. zabili kogoś podczas napadu rabunkowego. Powinno się je karać w ten sam sposób, oczywiście przedtem zabraniając tego typu zabiegów…”
Basia: ”Myślę, że aborcja jest nieraz dobrym rozwiązaniem. Nie tylko w przypadku gwałtu. Dziecko może stanowić przeszkodę w drodze do kariery. Nie zawsze jest ono planowane, a nie każda kobieta może sobie pozwolić na kilkumiesięczną przerwę w pracy, lub utratę figury. Dziecko psuje nieraz wszystko. Nie możemy żyć w zaścianku! Płód, to jeszcze nie człowiek. To nie myśli i nie czuje. Aborcja nie jest złem. Najważniejsze jest dobro kobiety.”
Zofia:”Jeśli dziewczyna czuje się na tyle dorosła, żeby uprawiać seks, to musi też wiedzieć, że ciąży można zapobiegać. Aborcja, to nie jedna z metod zapobiegania ciąży, lecz zabójstwo! Nikt nie ma prawa decydować o długości życia człowieka, które daje Bóg! Aborcja, to łamanie prawa moralnego, etycznego, a co najważniejsze, boskiego!”
Maria: ”Dlaczego Poczęte ma być ukarane śmiercią za to, że rodzina jest w trudnej sytuacji materialnej? Dlaczego Nienarodzony ma zostać ukarany śmiercią za to, że jego matka została zgwałcona? Dlaczego Człowiek w łonie matki ma zostać zabity za to, że jest nieuleczalnie chory? Dlaczego zabierać życie Dziecku, gdy istnieje zagrożenie dla życia bądź zdrowia matki? Skąd pewność, że to Ono musi zginąć? Czyżby jego życie było mniej warte? Czy zabicie Dziecka, krzywda Matki i Najbliższych, to jedyne, najlepsze i niepodlegające dyskusji rozwiązanie?”
Krystyna: ”Śmieszy mnie mówienie, że dziecko nienarodzone nie myśli. Nie ma informacji, że po porodzie myśli: czy więc też je wolno usunąć, bo ”przeszkadza”? Nie, bo byłoby je widać na śmietniku, a 8-tygodniowy płód nie. Kobieta ma prawo robić ze swoim życiem, co chce, ale nie z nowym, maleńkim człowieczkiem.”
  Bogdan: ”Jestem studentem medycyny i uważam, że temat ten jest bardzo złożony. Widziałem wiele płodów, które zostały poddane aborcji i przyznaję – zrobiło to na mnie wrażenie. Jednak, kiedy myślę sobie, że dziecko miałoby się narodzić z poważnymi wadami umysłowymi lub fizycznymi lub dlatego, że jakaś kobieta została zgwałcona, to niedobrze mi się robi. Chyba lepiej się nie narodzić, niż być zdeformowaną formą człowieka. Np. dzieci z chorobą Edwardsa nie dożywają jednego roku życia. To jest właśnie nieludzkie – narażać kogoś na dodatkowy rok cierpień!!!”
  Matka Teresa z Kalkuty: ”Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja – ponieważ, jeśli matka może zabić własne dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem?”
  Papież Jan Paweł II: ”Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!”
  Mojżesz, Wódz Żydów: ”Gdyby się mężczyźni szamotali i wyrządzili krzywdę kobiecie brzemiennej (….) jeśliby zaszedł wypadek śmiertelny, to dasz duszę za duszę.”
Czy płód jest człowiekiem?
   Niektórzy zwolennicy aborcji twierdzą, że płód nie jest jeszcze człowiekiem. Lecz w takim razie, kim innym? Przecież już w łonie matki dziecko ma swoją osobowość, indywidualność, cechy i charakter, który będzie rozwijać się i dojrzewać podczas dalszego życia. A te własności określają nas, jako ludzi i są one obecne od poczęcia, nie od trzeciego trymestru, nie od narodzin. Poza tym, dziecko staje się człowiekiem właśnie podczas poczęcia, nie wcześniej i nie później. Ci, którzy twierdzą, że jest to tylko wymysł Kościoła są w błędzie, bowiem jest to potwierdzone naukowo, dzięki rozwojowi medycyny.
   Podczas rozwoju w łonie matki dziecko rozwija się, jako osobny organizm. Ma własny krwiobieg oddzielony od układu krwionośnego matki. Życie dziecka nie jest, zatem życiem matki, lecz jego własnym, indywidualnym bytem.
  Czy fakt utrzymywania dziecka przy życiu poprzez zapewnianie mu pokarmu oznacza, że kobieta powinna mieć prawo do jego zabicia? Jeśli tak, to wówczas powinna być także zdolna, by zamordować swoje dziecko długo po tym, jak je urodzi. Matka dostarcza dziecku pokarm, gdyż ono nie jest w stanie samo sobie go zapewnić. Małe dzieci, osoby niepełnosprawne fizycznie i umysłowo, starzy ludzie, którzy nie są w stanie zaopiekować się sobą, czy ich także powinno się zabijać? Oczywiście, że nie!
Druga przyczyna śmierci na świecie
Według raportu WHO z 1997 roku, co roku na całym świecie ginie z tego powodu aż 13 milionów dzieci rocznie! Aborcja jest, zatem drugą przyczyną śmierci na świecie. W samej Polsce średnio, co trzy minuty dokonywany jest jeden zabieg pozbawienia życia dziecka nienarodzonego, przez co odnotowujemy spadek ilości żywych urodzeń o 4% rocznie (od 1983 do 1998).
Swoje zachowanie kobiety na całym świecie tłumaczą ryzykiem utraty zdrowia (6,1%) oraz wszelkiej maści przyczynami społecznymi i psychicznymi. Największą z nich jest niechęć do wychowywania dziecka (25%). A więc w ciągu roku ok. 13 milionów dzieci poczętych nie rodzi się, bo ktoś inny po prostu nie chce, aby były na świecie.
Aborcja odciska piętno na całej rodzinie
Magdalena Radwańska, licencjonowany psychoterapeuta IIPLCARR w rozmowie z Małgorzatą Osipczuk tak wyjaśnia:
„Rezultat aborcji jest nieodwracalny w sensie biologicznym, lecz także psychopatologicznym. Ktoś porównał to do sytuacji, w której rzucono by kobietę pod koła pędzącego pociągu. Osobowość kobiety ulega dezintegracji. Kobieta nie zgadza się na coś takiego całkowicie, czy jest tego świadoma czy nie. Ulega depresji, drąży ją poczucie winy. (…) Zarówno kobiety, które od początku gnębią się wątpliwościami, jak i te, które przystępują do zabiegu z silną racjonalizacją i bez większych skrupułów – doświadczą jego psychicznych konsekwencji. Nawet, gdy same starają się nie poddawać refleksji, ich psychika będzie manifestować problem, poprzez np. zespoły lękowe, czy wręcz psychotyczne i różnego rodzaju uzależnienia, a ciało poprzez zaburzenia ginekologiczne, skłonności do nowotworów, stanów zapalnych dróg rodnych, itp.
(…) Aborcja odciska piętno na całej rodzinie.(…) Mężczyźni mogą doświadczać poczucia niemocy wynikającej z tego, że nie byli w stanie lub nie chcieli obronić swojego dziecka przed aborcją. Początkowo mężczyźni nie przyjmują do wiadomości, że aborcja ich partnerki może być źródłem ich problemów, a w trakcie terapii wolniej niż kobiety konfrontują się z tym.
Uśmiercanie dziecka jest poważnym ciężarem na sumieniach tych, którzy się do tego przyczynili. Tego zmyć się nie da”.

Źródła: artykuł „Aborcja – rzeźnik naszych dzieci” z pisma ”Guardian” (wiosna 1997); wywiad „Piętno aborcji – rodzice, lekarze i ocaleni” Małgorzaty Osipczuk z Magdaleną Radwańską licencjonowanym psychoterapeutą IIPLCARR;  statystyki zamieszczone na stronie: szwilk.republika.pl. Dziennik Ustaw- 1993r. Biblia-Księga Wyjścia 21:22,23 i 20:13.  Jolanta Pietrusiewicz Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 1050

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.