„Powstanie było wielkim wybuchem polskiego dążenia do niepodległości”

Fot. Mateusz Misztal

Dziś czcimy pamięć tych, którzy walczyli, tych którzy zginęli w czasie Powstania bądź odeszli później. Składamy hołd bohaterom. Chylimy czoła dlatego, że Powstanie stworzyło moralną podstawę do naszej niepodległości i suwerenności. Obecność Powstania Warszawskiego w naszej narodowej historii dziś i w przyszłości, jest potrzebna także po to, abyśmy mieli zawsze trwałe podstawy moralne naszego narodowego bytu, naszej narodowej wspólnoty, która jest wspólnotą wolnych Polek i Polaków – mówił dziś Ireneusz Zimiński, prezes Niezależnego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, koło w Elblągu.

Z każdym kolejnym rokiem jest ich mniej i z każdym kolejnym rokiem głos Powstańca brzmi jeszcze mocniej, jeszcze głośniej. Ich przekaz jest jeden – mamy pamiętać. Pamiętać dziś, jutro, pojutrze. Gdy 76 lat temu wybijała godzina „W” nieistotna była płeć i wiek, liczyła się tylko walka o ojczyznę, walka o niepodległość, walka o wolność.

Dziś (1 sierpnia) w całej Polsce odbyły się uroczystości upamiętniające 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. I choć najgłośniej i najbardziej donośnie brzmiał głos milczącej w godzinie „W” Warszawy, to o Powstaniu i Powstańcach pamiętano dziś w wielu zakątkach kraju – także w Elblągu.

– Mija 76 lat od zdarzenia, które jak mało które w historii ostatnich wieków wpisuje się w naszą historię. Wydarzenie, które wraz z upływem czasu staje się ważne, coraz ważniejsze, ma istotny wpływ na naszą narodową świadomość. W końcu to wydarzenie, które ciągle jest aktualne, które jest przedmiotem rozważań, sporów – we wszystkich jego aspektach. W naszej historii, pełniej narodowych zrywów, było to wydarzenie niezwykłe – mówił podczas uroczystości Ireneusz Zimiński, prezes Niezależnego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, koło w Elblągu. – Przez dziesiątki lat rocznica Powstania Warszawskiego, była jedynym dniem narodowym świętowanym przez oddolny ruch różnych nieformalnych grup patriotycznych. Nawet wtedy, gdy wolności nie było, to ta rocznica była obchodzona w Warszawie, jak i poza nią. Jest to dzień upamiętniający wielką bitwę stoczoną przez Armię Krajową z Niemieckim okupantem w ramach akcji „Burza”. Moc powstania Warszawskiego wynika z tego, że było ono wielkim wybuchem, wielkim wybuchem polskiego dążenia do niepodległości. To właśnie determinowało żołnierzy AK i innych organizacji walczących do niezwykłego heroizmu – dodał.

– Dziś czcimy pamięć tych, którzy walczyli, tych którzy zginęli w czasie powstania bądź odeszli później. Składamy hołd bohaterom. Chylimy czoła dlatego, że Powstanie stworzyło moralną podstawę do naszej niepodległości i suwerenności. Obecność Powstania Warszawskiego w naszej narodowej historii dziś i w przyszłości, jest potrzebna także po to, abyśmy mieli zawsze trwałe podstawy moralne naszego narodowego bytu, naszej narodowej wspólnoty, która jest wspólnotą wolnych Polek i Polaków. Dla obecnie żyjących Polaków jest zobowiązaniem do nieustannej działalności na różnych poziomach dla utrzymania i dalszego pozytywnego rozwoju naszej Rzeczypospolitej. Chwała żołnierzom Armii Krajowej, chwała Powstańcom Warszawskim – spuentował swoje przemówienie Irenausz Zimiński.

– Pamięć o Powstaniu, tak jak w całym kraju, przypomniał w Elblągu jednostajny dźwięk syreny alarmowej. Stajemy więc przed elbląskim pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego – Żołnierzy Armii Krajowej, by przywołać heroiczny czyn Polaków, jakim było Powstanie – najbardziej dramatyczny moment Polski XX wieku. 1 sierpnia 1944 roku o 17:00 wybiła godzina „W” dając sygnał do rozpoczęcia walk. Z bronią w ręku lub bez na Niemców ruszyli głównie młodzi ludzie. Do dziś są wśród nas żywymi świadkami tamtej historii – zaznaczył Michał Missan, v-ce prezydent Elbląga. – Do Powstania szli w swoich najpiękniejszych latach jako nasto- lub dwudziestolatkowie, szli z nadziejami, które wcześniej zabrała okupacja, a które przywracało właśnie Powstanie.

V-ce prezydent przypomniał także relację księdza infułata Mieczysława Józefczyka, honorowego obywatela Elbląga, który jako szesnastolatek uczestniczył walkach Powstania Warszawskiego.

W lipcu 1944 roku znalazłem się w niemieckim obozie pracy w Polsce. Byliśmy tam z kilkoma kolegami i patrzyliśmy się ciągle na wschód, czy tam gdzie leżała Warszawa, słychać wybuchy, strzały, czy w nocy widać łuny, czy zbliża się czas, że Warszawa będzie wolna od okupacji niemieckiej. 1 sierpnia usłyszeliśmy odgłosy wystrzałów armatnich, a w nocy ujrzeliśmy łunę nad Warszawą i wiedzieliśmy, że zostało nam już tylko jedno, uciec z tego obozu i udać się do stolicy.

Ksiądz infułat Mieczysław Józefczyk

Podczas dzisiejszej uroczystości zgromadziło się kilkudziesięciu elblążan. Wielu przyprowadziło to najmłodsze pokolenie, by już teraz, od najmłodszych lat, krzewić w nim pamięć o Powstaniu i Powstańcach.

– Przewidziane wstępnie na kilka dni zbrojenie, przeistoczyło się w 63 dni zaciekłej walki. Walki o niepodległość, wolność, godność, honor, ojczyznę. Choć zakończyło się klęską, to jednak miało ogromne znaczenie w kontekście politycznym. Powstanie Warszawskie było przejawem buntu wobec wroga, próbą pokazania, że choć Polska została zniewolona, to jednak wciąż zachowuje swoją odrębność, a Polacy nie godzą się na bycie wasalem okupanta – mówił Antoni Czyżyk, przewodniczący Rady Miasta. – Powstańcy i mieszkańcy Warszawy zapłacili ogromną cenę za swoją odwagę i determinację w walce o niepodległość. 63 dni walki były największą bitwą z wojskami okupacyjnymi podczas II wojny światowej, ogromnym aktem heroizmu i fenomenem na skalę europejską. Naszą powinnością jest pielęgnowanie pamięci o bohaterach tamtych czasów i przekazywanie tej historii kolejnym pokoleniom młodych Polaków. Nie wolno nam zapominać, że przeciwko rażącej sile wroga stanęli w większości młodzi ludzie, słabo uzbrojeni, ale z wielką wolą walki i miłością do ojczyzny.

W imieniu marszałka województwa warmińsko-mazurskiego Gustawa Marka Brzezina głos zabrał Edward Pietrulewicz, dyrektor biura regionalnego Urzędu Marszałkowskiego. – Od lat 1 sierpnia o godzinie 17:00 w Warszawie i wielu innych miejscach Polsce, także na Warmii i Mazurach, na chwilę zatrzymuje się pospieszne życie. W zadumie chylimy czoła przed Powstańcami, którzy 76 lat temu stanęli do nierównej walki – mówił Pietrulewicz. – Dziś zachowanie pamięci o Powstańcach, niezłomnych żołnierzach Armii Krajowej, a także o mieszkańcach powstańczej stolicy jest obowiązkiem pokoleń, które nie doświadczyły okrucieństw wojny – dodał.

List wojewody warmińsko-mazurskiego odczytał Jarosław Babalski. – Dzień 1 sierpnia to święto polskiej wolności. W całej Polsce rozlega się dźwięk syren. Tym gestem wyrażamy nasz hołd dla bohaterskich Powstańców z cywilną ludnością w stolicy. Upamiętnienie tamtych wydarzeń jest prawdziwą lekcją historii, która nadal kształtuje postawy i hartuje charaktery młodych Polaków – napisał w liście Artur Henryk Chojecki.

Kliknij w zdjęcie główne, by obejrzeć fotorelację z wydarzenia.