Po owocach ich poznacie

Po owocach ich poznacie

na zdjęciu Łucja Bagnowska autorka artykułu

Dość często zastanawiam się, gdzie zaczyna się i kończy dyskryminacja i tolerancja osób niepełnosprawnych.
Czym objawia się tolerancja? Otóż, gdy widzimy popaprańca – nie gapimy się. A że niepełnosprawnością nie można się zarazić, więc niech sobie żyje obok nas. Trochę gorzej w środkach lokomocji miejskiej – do tramwaju żaden wózkowicz się nie dostanie, a do autobusu – proszę bardzo – w ostatniej kolejności, o ile będzie miejsce. Tak też jest i w kolejkach do lekarzy. Tu już wszyscy są cierpiący  i niepełnosprawny też musi swoje odstać.
Wszelkie uczynki poznajemy po ich owocach. Czasami są to owoce bardzo cierpkie. Cierpkimi owocami najbardziej obdarza nas Rząd i Sejm serwując wiele niedojrzałych ustaw. Np. nowe zasady finansowania warsztatów terapii zajęciowej przez samorządy terytorialne – co zabraknie, to niech sobie użebrzą szukając sponsorów. Tylko gdzie ich szukać? Tu mogę podpowiedzieć, że dawniej najlepszy czas, to było święto zmarłych, a miejsce – cmentarz. Może i zmarłe duszyczki coś dadzą  ;)  Pomysł wart jest chyba rozważenia, bo całkiem serio, to właśnie na cmentarzu zaczynamy się zastanawiać po co żyjemy, dokąd zdążamy i czy aby nie zbyt zachłannie gromadzimy dobra doczesne.
Ale póki co, to zafundowana forma finansowania WTZ, to początek końca tej działalności, a przy okazji i PFRON pójdzie pod młotek, skoro zabiera się zadania. Jednym zdaniem koronkowa robota i to w białych rękawiczkach.
Nie wyobrażam sobie ogromu cierpień osób niepełnosprawnych i ich rodzin, gdy ci ludzie pozostaną w domach. Jak im wytłumaczyć, że dziś środków finansowych brakuje na wszystko. Zaczną się dramaty, upokorzenia, poniżania. Niech każdy zdrowy człowiek wyobrazi sobie życie bez telewizji, środków lokomocji, światła, gazu itd. Niestety, Oni to tak odczują, gdy utracą swoje miejsce pracy, zabawy i integracji. Wpadną w depresję, nerwice, choroby psychiczne. Cofną się w rozwoju. Wyedukować osobę niepełnosprawną, to praca wielu wybitnych specjalistów i to wszystko zostanie zniszczone.
Następna sprawa, to kryteria dochodowe zawarte w Ustawie Pomocy Społecznej, które nijak mają się do rzeczywistych kosztów utrzymania. Domniemywam, iż otrzymane środki z UE na pomoc społeczną wrócą z powrotem do Unii, bo nie będzie komu ich dać. W UE jesteśmy najbiedniejszym krajem, jednym słowem ”dziady Europy”, którym nie można nawet pomóc, bo takie mamy prawo.
Dziwi mnie bardzo stoicki spokój Organizacji Pozarządowych. Czyżby działacze myśleli, że to co osiągnęli, jest już nie do odebrania? Nic z tego, zabierają i to bez znieczulenia. No cóż, gdy rozum śpi, budzą się demony.
A tak na koniec, jak doniósł jeden z dzienników, nasz rodak wyjechał do jednego z krajów UE. Tam poproszono go o zaświadczenie o wysokości pobranego zasiłku dla bezrobotnych w Polsce. Urząd Pracy wystawił aż 450 zł, co stanowi całe 100 euro. Zaskoczeni urzędnicy owego kraju poczytali to za pomyłkę, wiec prośbę ponowiono…
No cóż, ceny mamy unijne, a dochody nie z tej ziemi, jednym słowem pieskie życie. Pies nie ma butów i budy i też żyje, ale co to za życie dla człowieka?
Jesteśmy dziady, ale honorowe, aż za honorowe, bo kasa UE, to także nasze składki, aż ponad miliard zł.
Na zakończenie przypomnę przysłowie: czemuś głupi? – boś biedny, a czemuś biedny? – boś głupi. Więc bądź mądry i pisz wiersze – najlepiej o tolerancji i dyskryminacji.  Łucja Bagnowska Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 134

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.