Opaski życia w walce z koronawirusem. W czwartek trafiły do Elbląga

Fot. Mateusz Misztal
Fot. Mateusz Misztal
Fot. Mateusz Misztal

Dziś do Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II W Elblągu Grupa PZU przekazała opaski życia, które w elbląskiej placówce pomogą m.in. w walce z koronawirusem. Urządzenie to wyglądem przypomina zegarek i monitoruje podstawowe parametry życiowe.

– W tym wyjątkowym czasie potrzebne też są wyjątkowe rozwiązania. Jestem bardzo dumna, ponieważ dzięki niezwykłemu zaangażowaniu pracowników PZU udało się wraz ze start-upem wyprodukować pierwsze 900 sztuk opasek życia. Opaski zwiększają bezpieczeństwo zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego. One wskazują najważniejsze parametry życiowe. Jeśli tylko z pacjentem dzieje się coś złego ta opaska wszczyna alarm i natychmiast jest to widoczne na monitorze komputera pielęgniarki czy lekarza – mówi v-ce prezes PZU Życie Dorota Macieja. – W związku z tym nie ma takiej sekundy, żeby pacjent pozostawał bez opieki. […] Nie ma też potrzeby, by ten bezpośredni kontakt z pacjentem był tak często utrzymywany.

Sama opaska wygląda jak zegarek. Będąca na ręku pacjenta monitoruje jego puls i temperaturę ciała. Dokonuje także saturacji, a więc nasycenia krwi tlenem. Analizuje wyniki i – gdy parametry życiowe chorego spadną do krytycznych poziomów – alarmuje personel medyczny.

– Jest to dla nas niewątpliwe bardzo przydatny instrument w pracy na ten trudny czas – zaznacza Mirosław Gorbaczewski, dyrektor Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Elblągu. – Będziemy wiedzieli jak te elementy [puls, temperatura ciała, saturacja – red.] zmieniają się u pacjentów. Otrzymaliśmy aż trzy zestawy, także możemy te urządzenia zainstalować w trzech różnych oddziałach. […] Mamy wiele oddziałów przekształconych w oddział zakaźny dla pacjentów z Covid-19 i niewątpliwie jest to dla nas bardzo duże wsparcie – poprawa bezpieczeństwa naszych pracowników i pacjentów – wskazuje.

Wspomniane trzy zestawy to w sumie 50 opasek, które będą wsparciem dla trzech oddziałów.

Projekt, o którym była mowa podczas dzisiejszej konferencji prasowej, rozpoczął się jeszcze w minionym roku i powstał we współpracy PZU i Ministerstwa Zdrowia. Jak podkreślali dziś twórcy projektu – w sytuacji ratowania życia liczy się każda minuta – a opaski pomagają ten cenny czas zaoszczędzić.

– W momencie, gdy wybuchła pandemia koronawirusa postawiliśmy na nogi całe nasze laboratorium, które reprezentuje Piotr Ratajski i we współpracy ze start-upem, który produkuje opaski udało się nam je przekalibrować, przeprogramować właśnie pod kątem monitoringu osób, które są zarażone koronawirusem – zaznaczają twórcy urządzenia. – Jest to innowacyjne – na skalę światową – rozwiązanie.

Opaska wygląda jak zwykły zegarek, ale jest wykonana z tworzywa, które zapewnia łatwą dezynfekcję urządzenia. – Wszystko po to, by kolejni pacjenci mogli bezpiecznie wykorzystywać to urządzenie – wskazuje Piotr ratajski z laboratorium innowacji PZU. – Gdy nastąpiła sytuacja z koronawirusem, doszliśmy do wniosku, że warto by było określić dodatkowe parametry krytyczne. Przeprogramowaliśmy i zaktualizowaliśmy nasze opaski i jeżeli ten parametr krytyczny np. saturacji czy pulsu jest przekroczony, to natychmiast alarmuje lekarza. […] Urządzenia składają się nie tylko z opasek, ale także ze specjalnego zestawu mobilnego – walizki, która jest przystosowana do procedur dezynfekcji, zestawów do ładowania opasek oraz tabletu, na którym można te dane sprawdzić, przeczytać i zweryfikować.

Urządzenia na jednym ładowaniu działają trzy dni. Jak zaznacza dyrektor szpitala, opaski w pierwszej kolejności trafią na oddział zakaźny. – Kolejnym oddziałem, będzie oddział pulmonologiczny i myślę, że następnym będzie oddział ginekologiczno-położniczy – zaznacza Mirosław Gorbaczewski.

Elbląg jest pierwszy miastem do którego takie urządzenia trafiły. W kolejnych dniach opaski trafią do innych szpitali w całej Polsce.

Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia z wydarzenia kliknij w zdjęcie główne.