Nie zapomnij mnie

Nie zapomnij mnie

Pomaga stymulować pamięć osób starszych oraz przeciwdziała ich wykluczeniu cyfrowemu. W sprawie programu Forget me not w sopockim Domu Pomocy Społecznej spotkali się przedstawiciele Francji, Niemiec, Cypru, Wielkiej Brytanii, Grecji i Polski, aby porozmawiać o tej internetowej platformie.

Paul Harrison razem z Viktorem Masonem na polu zawodowym spotkali się w firmie EdEUcation. Nad projektem „Forget me not” pracują od listopada 2017 r.

– Celem naszych prac było stworzenie pewnego modelu, a także materiału używanego przez różne grupy zawodowe – mówi Paul Harrison, koordynator Forget me not. – Stworzyliśmy dwie rzeczy: zbudowaliśmy platformę cyfrową oraz materiały szkoleniowe, zarówno dla profesjonalistów z domów pomocy, jak i dla opiekunów nieformalnych. Przez ostatnie miesiące testowaliśmy nasze osiągnięcia, a spotkaliśmy się w sopockim DPS, żeby podzielić się wnioskami. Zadaliśmy sobie pytanie: co możemy teraz zrobić, aby projekt dotarł do jak największej liczy odbiorców, aby go zareklamować i rozpowszechnić.

Projekt „Forget me not” (Nie zapomnij mnie) finansowany jest ze środków UE i dostępny za darmo dla każdego zainteresowanego. Celem projektu jest wzmocnienie więzi międzypokoleniowych, a także wsparcie opiekunów osób z początkami demencji. Platforma wykorzystuje pomysł Memory Box, stosowany w terapii reminiscencyjnej, jednak w nowej, multimedialnej formie gromadzącej wspomnienia.

Strona Forget me not przybliża także wiedzę o chorobie Alzheimera czy demencji. Działa od ponad roku i dostępna jest w pięciu językach: angielskim, niemieckim, francuskim, polskim i greckim. A wszystko zaczęło się od osobistych doświadczeń.

– Moja teściowa miała demencję – wspomina Paul Harrison. – Odwiedzaliśmy ją regularnie, ale trudno nam było nawiązać rozmowę, znaleźć wspólne tematy do konwersacji. Braliśmy wtedy iPada czy laptopa i pokazywaliśmy jej zdjęcia. Byliśmy też świadomi, że w domu, w którym mieszka, używa się do terapii tego fizycznego pudełka pamięci (Memory Box). Wpadliśmy więc na pomysł połączenia go z technologią, z procesem wspierania pamięci, z potrzebą. I tak narodził się projekt.

Partnerzy poznali się przy okazji innych projektów europejskich.

– Francuzi to przedstawiciele stowarzyszenia, które jednoczy w sobie inne organizacje poświęcone problemom w rodzinie, demencji czy niedostosowaniu społecznemu – opowiada Viktor Mason, koordynator prac nad platformą. – Nasz niemiecki partner jest specjalistą w szkoleniach opiekunów osób starszych. Poznaliśmy się dzięki bazie informacji o instytucjach mających wspólne zainteresowania. To pokazuje, że w Europie, w różnych krajach istnieją instytucje dążące do podobnych celów, mające podobne potrzeby.

Forget me not pozwala użytkownikom na stworzenie cyfrowego pudełka pamięci używanego w terapii reminiscencyjnej. Opiekun, przyjaciel lub krewny osoby cierpiącej na demencję może przesłać zdjęcia, filmy wideo, komentarze i nagrania do bezpiecznego portfolio, które jest następnie wykorzystywane jako źródło rozmowy i podstawa do kojącej terapii dla osoby cierpiącej na demencję.

Do współpracy przy tworzeniu portfolio dla osób cierpiących na demencję można zaprosić członków rodziny, przyjaciół lub wyznaczonych opiekunów. Wszystko poprzez dodanie treści i stworzenie większej liczby wspomnień, które będą im przypominać życie przed chorobą. Pomogą w tym zdjęcia, filmiki oraz wpisy upamiętniające ważne wydarzenia.

– Zaletą namacalnego pudelka pamięci jest dotykowa strona wspomnień – wyjaśnia Viktor. – Ale nie można do tego pudełka włożyć miejsc, ulic, domów, filmów. Również to digitalne pudełko dostępne jest wszędzie, w każdym zakątku świata. Nie trzeba go wozić, a platforma umożliwia obejrzenie go w dowolnym miejscu. Ciekawe jest też to, że na platformie może być wielu autorów. To ważne w dzisiejszych czasach, gdy rodziny są rozdzielone pracując w różnych miejscach, czasem świata. Tymczasem każdy może coś do tego pudełka od siebie włożyć, przesłać multimedialny plik, a w nim np. zaśpiewać piosenkę na urodziny. Takie wspomnienie zostaje w profilu danej osoby i można do niego wracać.

Wspomnienia mogą być dodane na dwa sposoby: przez posiadacza konta własnych wspomnień osobiście lub przy bezpośrednim wsparciu opiekuna, gdy posiadacz konta jest obecny lub przez zaproszenie przez posiadacza konta jednego lub więcej współautorów do dodawania wspomnień w jego imieniu.

Wydarzenia podzielone są na lata i wydarzenia z życia takie jak urodziny, śluby, rocznice, uroczystości, urodziny, a także spędzone wakacje, upamiętnione zwierzęta czy aktywności.

Wiktor żałuje, że narzędzie nie istniało, gdy na demencję zachorowała jego babcia.

– Wtedy była okazja do eksplorowania historii rodzinnych i zadawania pytań, teraz już tej okazji nie ma – wspomina Viktor Mason.

Dla Tiny Gusinde, z WBS training z Niemiec, jako dyrektorki szkoły szkolącej profesjonalnych opiekunów, Forget me not to narzędzie, które może rozpowszechniać wśród swoich uczniów.

– A oni, mogą to robić w rodzinach i w miejscach w których pracują – dodaje Tina. – To dla nas i dla nich bardzo ważne.

Zdaniem Christine Granet, koordynatorki projektu ze strony Francji, projekt zbliża do siebie pokolenia. Pokazuje, jak budować więzi. Dla Emmanuelle Merveille z Francji projekt to świetna okazja, aby poznać terapię reminiscencyjną oraz pracować w sposób niefarmakologiczny, czyli niezwiązany z lekami.

– Forget me not może wpływać na samopoczucie osoby chorej, wnieść coś nowego w jej życie – uważa Emmanuelle. – Może też wprowadzić zmiany w metodach pracy profesjonalnych opiekunów. Pozwala na włączenie ludzi młodych w życie ludzi starych, wymieniać się doświadczeniami. To wspaniałe narzędzie.

Rodzi się jednak pytanie: jak sprawdza się platforma przy takiej konkurencji jak Facebook? Skoro mamy Facebooka, czy potrzebny nam Forget me not?

– Platforma jest wizualnie przyjaźniejsza, prosta, stworzona w pewnej jasności przekazu, co ważne przy demencji – wyjaśnia Paul, a Agnieszka Cysewska, ekspertka w projekcie, dodaje: – Facebook powstał po to, abyśmy się odnajdywali, pracowali w zaprzyjaźnionych grupach, przedstawiali swoje idee na szerokim polu. Platforma Forget me not powstała wyłącznie po to, aby terapeutycznie pracować z osobami chorymi na demencję. Cel jest zupełnie inny. I na Facebooku, i na platformie możemy mieć przyjaciół i komunikować się z nimi, ale jednak Forget me not jest skupiony na pracy terapeutycznej, co nie wklucza innych zastosowań.

Według Paula ważne jest też to, że platforma dedykowana jest chorobie Alzheimera i znajdziemy na niej przydatne informacje o chorobie. Są też na niej materiały szkoleniowe napisane w prosty i zrozumiały dla każdego sposób.

– Kiedy moja teściowa zachorowała, tego mi właśnie zabrakło: wiedzy – wspomina Paul. – Z mojego doświadczenia wynika, że materiały muszą być przejrzyste dla każdego zainteresowanego, od ogólnego wyjaśnienia pojęcia demencji, po terapię reminiscencyjną i konkretne informacje, jak używać platformy. Jesteśmy dumni z tego, co udało nam się stworzyć. To było cudowne doświadczenie, doskonały zespół i jestem szczęśliwy, że dotrwaliśmy do końca.

Platforma Forget me not jest dostępna TUTAJ.

Źródło: sopot.pl
Fot. Andrzej Zięba

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.