Kleszcz zabrał jej zdrowie i normalne życie. Pani Kasia prosi o pomoc

Kleszcz zabrał jej zdrowie i normalne życie. Pani Kasia prosi o pomoc

Zwracamy się z prośbą o wsparcie finansowe ciężko chorej Pani Katarzyny Czerniak z Ostródy. Pani Kasia ma 41 lat i od kilku lat choruje na postępującą neuroboreliozę.  Przez długi czas kobieta, wskutek błędów i niedbałości lekarzy pozostawała niezdiagnozowana i nie była właściwie leczona. Dziś Pani Kasia nie wstaje z łóżka. Jest sparaliżowana i bardzo cierpi. Z dnia na dzień jej ciało od pasa w dół zwiotczało… Natomiast od pasa w górę zostało zaciśnięte bolesnym skurczem… Ból jaki przeżywa jest nie do zniesienia. Palce u rąk ma powykręcane. A to wszystko przez kleszcza. Świadoma tego co się z nią dzieje, prosi o pomoc.

Historia pani Kasi była opisywana przez media ogólnopolskie: Ukazał się m.in. reportaż w Magazynie Ekspresu Reporterów TVP (drugi reportaż): [url]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/24022009 [/url]

Pani Kasia Czerniak dwukrotnie próbowała zakończyć swoje cierpienie. Kilkukrotnie prosiła o eutanazję.
Nadzieja zatliła się na nowo dzięki pomocy ludzi o otwartym sercu, którzy pomogli jej znaleźć pomoc u właściwych specjalistów. Panią Kasię konsultowało dwoje wybitnych praktyków w dziedzinie chorób odkleszczowych: dr Piotr Kurkiewicz z Warszawy i dr Beata Kowalska -Werbowy z Krakowa. Oboje lekarze postawili diagnozę: przewlekła neuroborelioza i opowiadają się zdecydowanie za leczeniem według zaleceń ILADS (International Lyme and Associated Diseases Society), która polega na skojarzonej, długotrwałej antybiotykoterapii. Dzięki uprzejmości dr n. med. Tomasza Chmielewskiego z Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, przeprowadzono testy immunologiczne, które potwierdziły chorobę. Dodatkowe badania potwierdziły również obecność toksoplazmozy, babeszjozy, tj. innych groźnych chorób odkleszczowych i odzwierzęcych, które w znaczny sposób utrudniają wyleczenie samej boreliozy.

W publicznej polskiej placówce służby zdrowia, nikt takiego leczenia nie przeprowadzi, a pani Kasia takiego właśnie leczenia koniecznie wymaga. W przeciwnym wypadku choroba nieleczona rozwinie się dalej i najprawdopodobniej doprowadzi do powikłań bezpośrednio zagrażających życiu.

Wiosną tego roku kobieta podjęła właściwe leczenie, które zaczęło przynosić pierwsze efekty. Niestety leczenie jest prywatne a lekarstwa nie są refundowane. Rodzina pani Kasi sama nie podoła kosztom. Jej mąż zarabia 1500 złotych, a sama nie ma nawet renty, bo według ZUS jej się nie należy.

W tej chwili konieczne jest wykonanie ważnych badań diagnostycznych i kontynuacja leczenia. Załatwiony jest już transport próbek krwi do Berlina, trzeba natomiast pokryć koszty samego laboratorium w wysokości 600 Euro.

Wszystkich tych, którzy są w stanie wspomóc leczenie Pani Kasi prosimy o drobną wpłatę na subkonto prowadzone przez Fundację Dzieciom ”Zdążyć z pomocą”:
http://www.dzieciom.pl/7866

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom ”Zdążyć z Pomocą”
nr konta:
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Czerniak Katarzyna

Nie wolno nam pozwolić żeby ta nadzieja zgasła.

O tym czym grozi ukąszenie przez kleszcza i jak objawia się borelioza można przeczytać w artykule „W kleszczach boreliozy”.

Fot: kadr z reportażu Expresu Reporterów, który został wyemitowany 24 lutego br.  Red. Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 4178

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.