Gdynia: Sakiewką ocieplą relacje

Gdynia: Sakiewką ocieplą relacje

Kolorowa sakiewka ze znakiem zapytania. Owinięta rzemykiem miękka tkanina skrywa krótki list, będący przesłaniem i prośbą jednocześnie. Ocieplacz Relacji między osobami z niepełnosprawnością intelektualną, a zdrowymi, który powstał w gdyńskim inkubatorze innowacji społecznych, od grudnia 2017 roku krąży z rąk do rąk. I naprawdę nas zmienia.

Beata i Dariusz Podlaskowie z Gdyni prowadzą rodzinny dom dziecka. Powierzone ich opiece dzieci to maluchy z różnego rodzaju niepełnosprawnościami.

– Ludzie, których spotykamy w sklepach, których mijamy na spacerach czy z którymi jeździmy komunikacją miejską często nie wiedzą, jak się zachowywać w obecności naszych dzieci. Czasami ich reakcją jest strach, czasami obojętność, a ja bardzo bym chciała, żeby dominowała zwykła, codzienna serdeczność – przyznaje Beata Podlasek.

Z tej chęci zrodził się Ocieplacz Relacji – innowacyjny projekt JAK? zgłoszony przez panią Beatę do gdyńskiego inkubatora innowacji społecznych. Projekt, prowadzony przez Laboratorium Innowacji Społecznych w partnerstwie z Fundacją Pracownia Badań i Innowacji Społecznych STOCZNIA z Warszawy, Miastem Stołecznym Warszawa oraz ECORYS Polska sp. z o.o. skupia się na znalezieniu konkretnych rozwiązań dla realnych problemów, z jakimi mierzą się osoby zależne i ich opiekunowie, osoby z niepełnosprawnością intelektualną czy seniorzy.

A takim problemem jest właśnie bariera w codziennych kontaktach. Upominek wręczany przez osoby z niepełnosprawnościami ma pomóc w nawiązaniu rozmowy, przełamaniu strachu, obaleniu stereotypów.

Sakiewki, bo taki kształt przybrał pomysł Beaty Podlasek po rozstrzygnięciu ogłoszonego przez nią konkursu, wykonali uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej Fundacji Adapa w Gdyni. Z kolorowego materiału wycinali idealne koła, a potem układali na nich muszelki oraz karteczki ze specjalnym przesłaniem, zaczynającym się od słów:

Dzień dobry!
Zatrzymaj się!
Nie odwracaj!
Czasami wprawdzie zachowuję się inaczej niż Ty, czasami wyglądam inaczej, ale czuję tak samo. Czasem się smucę, czasem czuję lęk, ale wiem też, czym jest radość i lubię się śmiać.
Dlatego uśmiechnij się i dowiedz się, kim jestem…

Rok temu innowację JAK? testowało dwadzieścia rodzin – osoby z niepełnosprawnościami oraz ich rodzice.

Beata Podlasek: – Efekt jest taki, że zmieniła się formuła gadżetu. Miał edukować w sytuacjach trudnych, a najczęściej był używany jako forma podziękowania za sytuacje przyjemne, poruszające. Niewiedza co do tego, jak się zachować gdy obok nas pojawia się dziecko z niepełnosprawnością, powoduje pewne napięcie. Sakiewka je obniżała. Nagle okazywało się, że można porozmawiać, że niepełnosprawność nie jest czymś, czego za wszelką cenę mamy nie dostrzegać. Pojawiało się pole do rozmowy.

Rozdane sakiewki zaczęły żyć własnym życiem. Beata Podlasek wspomina spotkanie z mamą dziecka z niepełnosprawnością, prowadzącą sekcję dżudo dla dzieci z niepełnosprawnościami. – Powiedziała mi: „wiem, że pani robi taki projekt, zainteresował mnie, ale nie wiedziałam jak zdobyć sakiewkę. Na koniec roku dostałam ją od jednej z grup w podziękowaniu.” – opowiada.

W ramach innowacji JAK? przygotowano 1000 sakiewek.

– W Gdyni testowaliśmy 14 innowacji, aż dziewięć z nich trafiło do upowszechniania, czyli są stosowane w codziennym życiu – mówi Katarzyna Ziemann, zastępca dyrektora Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni. – Cieszy nas bardzo ich pozytywny odbiór bo to oznacza że cel, jaki sobie postawiliśmy, udaje się spełnić. W przypadku innowacji JAK? jest to rzeczywista zmiana w kontaktach międzyludzkich. Uśmiech, podanie ręki, krótka rozmowa sprawiają, że relacje są cieplejsze.

Źródło: gdynia.pl

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.