ERKON gościł radnych

ERKON gościł radnych

Elbląską Radę Konsultacyjną Osób Niepełnosprawnych w jej nowej siedzibie odwiedziła Komisja Zdrowia i Spraw Społecznych Rady Miejskiej w Elblągu.

Komisja spotkała się tu na planowym posiedzeniu, poświęconym w głównej mierze zaopiniowaniu projektów uchwał, przygotowanych na najbliższą sesję. Przed przejściem do zaplanowanego porządku obrad członkowie komisji zapoznali się z historią i działalnością ERKON. Gośćmi komisji były m.in. Beata Kulesza – dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Monika Kurpanik – Dyrektor Departamentu Zdrowia i Spraw Społecznych. Obie jednostki współpracują z ERKON w realizacji niektórych projektów.

Wśród opiniowanych dokumentów znalazło się sprawozdanie MOPS z działalności w 2018 r. Dyrektor MOPS na wniosek komisji obszernie omówiła funkcjonowanie asystentów rodziny, których rola i zadania nabierają coraz większej wagi. Praca asystenta z rodziną polega na pomocy w codziennych czynnościach włącznie z zakupami i przygotowywaniem posiłków, zwiększaniu kompetencji wychowawczych rodziców, pomocy rodzinie w usamodzielnieniu się.

Asystent nie jest pracownikiem socjalnym i nie podejmuje interwencji – jego rola polega na współdziałaniu w rozwiązywaniu problemów. Współpracuje m.in. z psychologami, którzy opracowują diagnozę dla każdego dziecka w danej rodzinie. Efektem pracy asystenta jest wyprowadzenie rodziny z obszaru wykluczenia społecznego, często zapobiegnięcie zabrania dziecka do placówki opiekuńczej, skierowania rodziny na drogę do samodzielnego, zdrowego funkcjonowania. W Elblągu MOPS zakwalifikował ponad 70 rodzin do objęcia pomocą asystenta. Problemem jest zapewnienie asystentom odpowiednich warunków pracy. Przepisy dopuszczają objęcie tą usługą prze jednego asystenta do 15 rodzin. Jest to zdecydowanie za dużo – efektywna praca z rodziną wymaga znacznie więcej czasu. Obecnie elbląscy asystenci mają pod opieką 10 do 12 rodzin. Wśród podopiecznych asystentów są też rodziny z osobami niepełnosprawnymi.

Inna interesująca informacja dotyczyła rozmieszczonych na terenie miasta defibrylatorów. Jest ich 25, umieszczane są systematycznie od 2 lat w różnych instytucjach i placówkach. Powinny być w miejscach zawsze dostępnych, czyli na zewnątrz budynków, ale urząd nie ufa do końca mieszkańcom i boi, się, że mogłyby ulec dewastacji. Okazało się, że do tej pory żaden nie został użyty. Niemniej ich utrzymanie kosztuje, bo po roku trzeba wymieniać baterie i elektrody. Radni zastanawiali się, czy nie należy powtórzyć szkoleń i rozszerzyć liczbę osób przeszkolonych. Po dyskusji doszli do wniosku, że nie brakuje szkoleń – odbywają się także w placówkach oświatowych – za to ciągle trudno przełamać bariery mentalne. Mało kto się odważa użyć defibrylatora. Radni zaproponowali, żeby kilka tych urządzeń umieścić w miejscu publicznie dostępnym, na początek tam, gdzie istnieje monitoring.

Komisja po raz pierwszy obradowała poza Urzędem Miejskim, ale być może nie ostatni. Takie wizyty w organizacjach pozarządowych na pewno pomogą radnym poznać bliżej i organizacje, i różne problemy społeczne.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.