Elbląg: PSONI powitało wakacje w rytmie disco

Elbląg: PSONI powitało wakacje w rytmie disco

Podopieczni Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelekualną bawili się beztrosko ciesząc się początkiem wakacji. Ich terapeutom i nauczycielom  dobrą zabawę psuł niepokój, co będzie, gdy nie będą mieli gdzie się pomieścić.

Tegoroczne wakacje w Polskim Stowarzyszeniu na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną rozpoczęły się „W rytmie disco – lata 70–80”. Pod takim hasłem odbył się tradycyjny już piknik dla podopiecznych PSONI, ich rodziców, opiekunów i przyjaciół, na terenie Ośrodka Rewalidacyjno–Edukacyjno–Wychowawczego. Pomimo silnego wiatru, który zrywał nie tylko kapelusze z głów, ale i namioty, uczestników i atrakcji nie zabrakło. Po popisach w mini playbacku nastąpił pokaz mody z lat 70., w międzyczasie można było uczesać się w punkcje fryzjerskim i wybrać stylowe ubranie z tej epoki z otwartej szafy. Największe wrażenie zrobiło przygotowane w warsztatach teatralnych w czasie roku szkolnego przedstawienie o dwóch smokach, dobrym i złym, które – jak to w bajkach bywa – skończyło się wielkim zwycięstwem dobrego. Pachniały kiełbaski z grilla, na amatorów słodyczy czekały ciasta i owoce.

Wakacje, wakacje – a co po wakacjach?

Przyszedł czas na wakacyjny wypoczynek, ale Zarząd PSONI i kadra – kierownicy prowadzonych przez stowarzyszenie placówek, wychowawcy, terapeuci – myślą o przyszłości, a ta nie przedstawia się w różowych barwach.

PSONI dysponuje pomieszczeniami w trzech budynkach w różnych częściach miasta i we wszystkich brakuje miejsca. W dawnym przedszkolu funkcjonuje Ośrodek Rewalidacyjno–Edukacyjno–Wychowawczy i pozostałe placówki oświatowe: specjalna szkoła podstawowa, szkoła przysposabiająca do pracy, przedszkole specjalne, a od niedawna także żłobek. Warsztat terapii zajęciowej mieści się na wyższych kondygnacjach XIX. wiecznej kamienicy bez windy, w warunkach nie zapewniających bezpieczeństwa, który trzeba w związku z tym opuścić, a środowiskowy dom samopomocy, gdzie obecnie uczęszcza 40 osób, zajmuje pomieszczenia na dwóch kondygnacjach, z których jedna mieści się w zaadaptowanej piwnicy, gdzie wg opinii san–epid można przebywać tylko cztery godziny dziennie. Stowarzyszenie od kilku lat ubiega się o odpowiednie dla swojej działalności obiekty, jednak bez rezultatu. Władze miasta zaoferowały wprawdzie trzy obiekty do wyboru, ale żaden z nich pod względem potrzebnej powierzchni i warunków technicznych nie nadaje się do przystosowania do potrzeb PSONI. Tymczasem te potrzeby rosną: rekrutacja do placówek edukacyjnych trwa cały rok – są tu przyjmowane dzieci z niepełnosprawnością w stopniu głębokim, znacznym i umiarkowanym oraz ze sprzężonymi kalectwami, z którymi pracuje wielu specjalistów, co wymaga odpowiedniej przestrzeni. Absolwenci tych placówek stają się uczestnikami śds lub wtz, tym samym co roku ich przybywa. Rada Miejska na wniosek prezydenta podjęła uchwałę o zwiększeniu liczby miejsc w środowiskowych domach, ale żeby ją zrealizować, także potrzebna jest odpowiednia przestrzeń. Ten problem mogą rozwiązać tylko władze miasta, na co niepełnosprawni podopieczni PSONI i ich rodziny niecierpliwie oczekują.

  Teresa Bocheńska Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 18333 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.