Elbląg: 30–latek ma się dobrze

Elbląg: 30–latek ma się dobrze

Każdego roku przyjmuje około 43 tysiące pacjentów. Jako jeden sprawny organizm działa w Elblągu od 30 lat. Nieustannie rozwija się, by świadczyć usługi na jak najwyższym poziomie. O tym, co zmieniło się na przestrzeli lat w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, rozmawiamy z Elżbietą Gelert, dyrektor placówki.  

W jakiej kondycji jest obecnie szpital?

Ma się całkiem nieźle. Jest dobra jednostką, służy pacjentom, pracują w nim bardzo dobrzy ludzie – wykształceni, przygotowani do zawodu. Tacy, którzy chcą nieść pomoc pacjentom naszego miasta oraz województwa.

Stanowisko dyrektora tej placówki zajmuje Pani od 20 lat. Czyli mamy podwójny jubileusz.

Można tak powiedzieć. Prowadzenie takiego szpitala jest ogromnym wyzwaniem. W służbie zdrowia, tak jak w każdej dziedzinie są ciągłe zmiany. Trzeba się dostosowywać, ponieważ są nieustanne wyzwania. Służba zdrowia, podobnie jak każda inna dziedzina nie może stać w miejscu.

Tymi wyzwaniami są m.in. inwestycje w szpitalu.

Oczywiście. My cały czas próbujemy się dostosować do wymogów pacjenta, płatnika oraz czasu. Dlatego ciągle remontujemy, dobudowujemy, powiększamy nasza powierzchnię. Ponadto inwestujemy w sprzęt – kupujemy nowy. Wszystko po to, by świadczyć usługi medyczne na coraz wyższym poziomie. By nasza jednostka nie pozostawała w tyle.

Które inwestycje były kluczowe dla szpitala na przestrzeni trzydziestu lat?

Każda z inwestycji przeprowadzonych w szpitalu jest ważna. Pierwsza z nich, czyli samo powstanie szpitala było niezwykle istotne. Następnie dotacje Elbrewery, za którą kupiliśmy pierwszy tomograf komputerowy. A potem poszło to lawinowo. Pojawił się kolejny tomograf, uruchomiliśmy pracownię kardiologii inwazyjnej. Dużym przedsięwzięciem finansowym była także budowa bloku operacyjnego wraz z centralna sterylizatornią. Obecnie trwa remontu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, a przed nami już kolejne wyzwania.

Szpital to nie tylko inwestycje. To przede wszystkim personel.

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu pracuje 1,5 tysiąca osób. Przyglądając się historii szpitala, w roku 1988 też było 1,5 tys. pracowników. Wtedy wówczas było 120 lekarzy i 300 pielęgniarek, teraz jest około300 lekarzy i 650 pielęgniarek i położnych. Poza tym są także inne zawody, które są niezmiernie potrzebne – zarówno te medyczne jak i niemedyczne, bez których dziś tak naprawdę nie ma pracy.

Jakie wyzwania czekają szpital w najbliższym czasie?

Przede wszystkim te, na które mamy już dofinansowanie ze środków unijnych, czyli informatyzacja oraz remont oddziału ginekologiczno–położniczego.

  Aneta Pastuszka Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 18558 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.