Sami sobie stawiamy bariery. Nie ma ręki – jest strażakiem
Sami sobie stawiamy bariery. Nie ma ręki – jest strażakiem

Ma 22 lata. Jest absolwentem pedagogiki resocjalizacyjnej na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach. Pracuje, z powodzeniem prowadzi samochód, jest strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej w rodzimej miejscowości Brzóze i prowadzi lokalną drużynę siatkarską. Jako półtoraroczne dziecko stracił lewą rękę, co w żaden sposób nie przeszkadza w jego zajęciach. Wypadek, którego doznał, gdy miał 18 miesięcy sprawił, że ręka musiała zostać amputowana na wysokości przedramienia. Sebastian podczas zabawy włożył ją w mechanizm ciągnika rolniczego. – Wypadek sprawił, że…