Dekadenfetyzm, czyli przegrany schyłek roku

Dekadenfetyzm, czyli przegrany schyłek roku

Już tyle słońc i tyle księżyców
Wzeszło i zgasło bez ciebie   /dekadencko/
I znowu rok, i znowu rok
Przetoczył się po niebie.  

Daremne noce, daremne dni
I po co i na co to komu    /defetystycznie/
Jeśli do ciebie daleko wciąż
I wciąż daleko do domu

Kamienne dni, jak schody szare
Coś z 360 ich będzie   /dennie/
Lecz po co wspinać się na szczyt
Gdy pusto, pusto wszędzie

A choćbym wieki miała tkwić
Na samotności Giewoncie /a niech mnie to kosztuje/  
Okrzyknie wreszcie któryś świt
Człowiek na horyzoncie!
Autorką fot. ”Schody do nieba” jest ”Mokka” ( konkurs portEl-u ); fot.w Galerii przedstawia Nadię Dmytruk na scenie podczas Baltic Cup 2005 w Elblągu.
  Elżbieta Szczesiul-Cieślak Wersja archiwalna wpisu dostępna pod adresem: http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek_new_&nrartyk= 716

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.