Muszę powiedzieć, co mnie boli...

Muszę powiedzieć, co mnie boli...

W majowym numerze “RzT” zauważyłam artykuł “Rodzina w obliczu cierpienia”, to temat seminarium w ramach VIII Warmińsko-Mazurskich Dni Rodziny. Zwraca się tam uwagę, że osoby  niepełnosprawne, przy swoich ograniczeniach, nie są „wyrzutkami”, a rodziny z osobą niepełnosprawną, to niekoniecznie jedna wielka ściana płaczu. Inna gazeta porusza temat ludzi z Zespołem Downa, których nazywa się chorymi. Dziennikarze nie widzą, że to ludzie tylko z innymi warunkami rozwojowymi, tak jak – w pewnym sensie –  „inny” jest skośnooki Chińczyk…